Maniek

    METRYCZKA

    Maniek pilnie potrzebuje pomocy. Został odebrany w trybie interwencyjnym od opiekuna, który jest alkoholikiem. Pies spędził ok. 2 tygodni zamknięty w pomieszczeniu we własnych odchodach... Został zabrany, lecz osoba która go zabrała nie ma co z pieskiem zrobić. Maniek może być u niej do jutra tj 29 lipca. Pani w czwartek wyjeżdża z dzieckiem do sanatorium... Jeśli dla Manka nie znajdzie się miejsce piesek będzie musiał wrócić do opiekuna lub zostanie oddany do schroniska..Manka nie czeka dobry los o ile nie znajdzie się dobra dusza, która mu pomoże . Szukamy pilnie chociaż domu tymczasowego. Kto pomoże ?

    29.07.2015

    Dzisiaj Maniu został przekazany do fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym w Piekarach Śląskich. Piesek w wielkim stresie, sytuacja go przerosła... Mamy nadzieję że rozrusza go radosny i szczęśliwy Rufus, kolega rezydent. Narazie Maniu zdystansowany, zmęczony..... W najbliższym czasie przegląd weterynaryjny, szczepienie, czipowanie itd. Szukamy domu na zawsze. Adopcja po conajmniej 2 tygodniach pobytu w fundacji. Mamy nadzieję że ten czas pozwoli nam poznać Mania.

    > Filmik z Maniem <

    19.08.2015

    Maniu w fundacji od 29 lipca. W tym czasie poznaliśmy troszeczkę pieska a zwłaszcza opiekunka, która przekazała kilka istotnych informacji. Maniu wszedł już w rodzinę tymczasową i nie ma z nim problemów w obrębie stada. Piesek nie lubi ./ boi się nowych sytuacji. Reaguje agresją. Jest to najprawdopodobniej agresja lękowa. Maniu musi oswoić sobie pewne sytuacje w których prawdopodobnie nigdy nie był. Przypomnę, że piesek był izolowany, co spowodowało obecne problemy. Gdy Maniu przekona się do kogoś/ czegoś jest uległy, jednak świat nie jest dla pieska taki prosty. Rokowania \\dla Mania są jednak dobre. Cierpliwy opiekun pokaże mu świat. Maniu to wspaniały pies lecz poprzedni właściciel zamknął przed nim świat i ograniczył bodźce, które teraz pieska przerażają. Maniu jednak da radę - to młody pies. Osoby adoptujące muszą jednak mieć świadomość, że jamniczek potrzebuje czasu i pracy

    > zdjęcia Mania domu <

    03.10.2015

    Maniu niedawno odoptowany odezwał się do nas z wiadomościami. Cieszymy się bardzo, że u Mania wszystko dobrze. Powodzenia kochany !
    "Witam, W załaczeniu przesyłam parę nowych fotek. Maniu po szczepieniu tej takiej zbiorówce (parwowiroza + inne), z naszym wetem dobrze się dogaduje. Cały czas pracujemy nad tym aby nie bał się dużych piesków, z małymi już nie ma takich problemów. Do obcych jest nastawiony przyjaźnie i bardzo lubi gości. Jestem też zdziwiona że z niego taki pieszczoch, mogę go przytulać całować i ściskać ( ku mojej ogromnej uciesze). U mojej mamy tez już się dobrze czuje, jak idzie w odwiedziny to pierwsze co robi , oczywiście po przywitaniu się, leci do miejsca gdzie są jego zabawki i wybiera swoje ulubione. Pozdrawiamy ....szczęśliwi."

     

     

    11.12.2015

    Poznajecie Państwo tego przystojniaka ? To Maniu. Maniu trafił pod opiekę fundacji odebrany ze złych warunków przez córkę właściciela. Maniu miał problemy z zachowaniem, z opanowaniem emocji, z lękiem. Piesek nie wychodził poza pomieszczenie w którym przebywał, dlatego wszystko go przerażało. W zyciu jamniczka nastąpiła rewolucja / w pozytywnym oczywiscie znaczeniu /. Maniu już w domu tymczasowym zrobil ogromne postępy a dom adopcyjny wytrwale i skutecznie kontynuuje jego dzielo. Maniu na pewno ma silny charakter i jak większość jamników próbuje postawić na swoim ale jego zachowanie nie przypomina tego poczatkowego. Życzymy Maniowi i jego rodzinie wszystkiego najlepszego i samych wspanialych dni !

    05.03.2016

    Maniu przesłał wiadomosci po pol roku w nowym domu. Praca z Maniem cały czas trwa, choć jak twierdzą właściciele - to nie ten pies co na początku. Dziękujemy rodzinie Mania za wkład pracy na przywróceniem chłopaka do normalności. Pamietajmy o tym, że adopcja pieska po przejściach to również konieczność okazania serca i cierpliwosci. Do domu adopcyjnego tak naprawde należy znaczna część pracy rozpoczętej zaledwie w fundacji . Czy warto ? Odpowiedź jest tylko jedna - WARTO !
    "„Witamy. Minęło pór roku od momentu pojawienia się Mania w naszej rodzinie. Przez ten okres bardzo dużo się zmieniło - zmieniło na dobre. Maniu naprawdę, w porównaniu do pierwszych dni, odzyskał spokój wewnętrzny. Teraz kiedy się lepiej poznaliśmy my jego on nas wiemy i znamy nasze zachowania.
    Maniu na samym początku jak go wzięliśmy był ( odnoszę się porównując jego zachowanie teraz), lekko wycofany tzn. cieszył się do nas itp., ale nie był tak pewnym i radosnym jamnikiem. Z biegiem czasu ujawniała się jego chęć dominacji nad nami i tu pomogła nam pani weterynarz podsunęła parę pomysłów i uświadomiła nam, że za bardzo chcieliśmy mu dać wszystko na raz, zabawki, miłość i on po prostu się tym wszystkim zachłysnął, że mamy mu dawać miłość ale stopniować. Teraz domyślam się dlaczego miał tą agresję. Maniu jak wszyscy wiemy był izolowany., a on tak bardzo lubi spacerki, mąż wychodzi z nim jak jest ciepłej na około 40 minutowe spacery a w brzydkie dni na około 20 minutowe. Po drugie wydaje mi się, że nigdy nie było mu pozwolone szczekać, nie mówię, ze pies powinien cały czas ujadać, ale większość jamników lubi trochę pogadać, a Maniu nic i kiedy podczas zabawy ( tego też go nauczyliśmy bo nie umiał bawić się z ludźmi tylko bawił się sam, ale opowiem o tym w dalszej części listu) powiedzieliśmy żeby szczeknął i mąż mu zademonstrował, najpierw nieśmiało po cichutku Maniu wydał z siebie dźwięk. Teraz jak się bawimy śmiało z nami rozmawia ogonek chodzi od lewej do prawej i widać że daje mu to sporo satysfakcji.
    Co do zabawy Maniek bawił się sam więc postanowiłam mu pokazać jak fajnie jest bawić się z kimś i teraz nie myśli o zabawie samemu tylko sam cały czas wciska na siłę swoje ulubione sznurki i czeka żeby mu zabierać szarpać i rzucać. Jak widzi że nikt w danej chwili nie chcę się bawić to wciskanie w rękę. Z mężem nabraliśmy pewności, że uwierzył że to jego rodzina na zawsze w momencie kiedy zaczął zachowywać się nie tylko jak pies ale jak jamnik, teraz wystarczy że mu powiem " Maniu mam coś dla ciebie" a on już jest gotowy i szuka co to może być, na początku również nie interesował się jak szliśmy do kuchni, coś gotować, szykować teraz Maniu jest pierwszy na miejscu. Mam tyle do opowiedzenia...
    Sporo pracy zajęło nam również aby Maniu zrozumiał, że jeżeli ktoś kogoś pogłaszcze przytuli to nic złego się nie dzieje i nie trzeba atakować tej osoby, która wykonała ten ruch. Maniuś atakował wtedy rękę bardzo się denerwował i tu właśnie Pani weterynarz podpowiedziała nam, że trzeba go wtedy wysłać na posłanie, pogniewać się i po jakim czasie kazać mu przeprosić. Ja jeszcze w takich momentach odwracałam jego uwagę właśnie jego sznurki i to okazało się dobrym pomysłem, teraz jak Maniu się czymś denerwuje sam szukam sznurków i je łapie, a jak my się przytulamy to wpycha się między nas i merdzia ogonkiem.
    Aaaaa i goście on po prostu uwielbia jak ktoś nas odwiedza, pierwszy przy drzwiach czeka kto to będzie a najbardziej się cieszy jak przyjdzie moja mama.
    Podsumowując, Maniu teraz a pół roku temu to zupełnie inny pies, uśmiechnięty, szczęśliwy pieszczoch ( jak chce wejść pod kołdrę to lekko popiskuje aby go wpuścić) , który w końcu znalazł upragniony spokój, który przede wszystkim może być jamnikiem.
    Jeszcze raz podkreślam, że to wielkie psie serce kocha nas ponad wszystko i okazuje to każdego dnia.
    Pozdrawiamy serdecznie. Rodzina i Maniu”

     16 Maniu po ołó roku

    27.03.2016

    Maniu to szczęśliwy posiadacz swoich ludzi od pól roku. Dziękujemy Maniu, że o nas pamiętasz. My o Tobie zawsze ! Pozdrawiamy serdecznie rodzinkę Mania

    Maniu


     

    Urodziny Mania !

    05.09.2016

    Dzisiaj mija rok od adopcji Mania. Wiele w tym czasie się zmienilo... Wiele wrażeń u Mania. Był to również rok pracy z psiakiem, który przecież miał swoje problemy i lęki... Nie zawsze było różowo lecz Maniu miał szczęście, że trafil na właściwych i odpowiedzialnych ludzi. Na takich ludzi jak Duzi Mania czekamy ! Dziekujemy Wam kochani. Dzień adopcji jest dla psiaka symboliczną data urodzin psiaka. Przeczytajcie list Mania :
    "Witajcie
    To ja Maniek dacie wiarę , że minął rok odkąd jestem z moja rodziną?
    A do tego się powiększyła mama i tata mówią na mnie teraz super niania
    Jamnoniana itp. Ale ja po prostu nie umiem nie pilnować tego małego człowieka. Wiecieco oni zrobili przyszli jacyś ludzie oglądać mała i mama i tata poszli z nimi do salonu a dziecko zostawili w łóżeczku tylo ja zostałem w pokoju i jej pilnowalem. Co prawdę mam mały problem i wsyd się przyznać ale czasami nie chce dopuścić nikogo do dziecka nikogo procz mamy jej tylko ufam. Raz nawet ugryzlem tatę choc bardzo go kocham ale to było silniejsze ode mnie, potem to przeżyłem bylem smutny.
    Ale duzi mówią żebym się nie martwił ze w poniedziałek pojdziemy do
    weta i tam coś zaradzimy. Ja mam bardzo fajna Panią weterynarz mówiła coś o
    behawioryście ...Nie wiem co to ale mam nadzieję , że dobrze smakuje :)
    u niej zawsze dostaje jakąś nagrodę . Tak w każdym razie jestem szczęśliwy kocham moich dużych a oni kochają mnie i bardzo się starają żeby Nowa sytuacja nie wywołała u mnie frustracji. Aha i jeszcze jedno mówią ze mam urodziny 5 .09. wraz rodzina przyjęliśmy ta datę gdyż nie wiemy kiedy dokładnie się urodziłem a od tego dnia jestem
    Maniek M.
    Pozdrawiam wszystkich całuje i trzymajcie kciuki."

    14224861 1257479300938432 4311310332181621472 n

    Maniu na świątecznie !

    26.12.2016

    Troszkę świątecznego Mania nie zaszkodzi !
    Maniu to przecudnej urody szorściak, który na szczęście znalazł już swoje miejsce na ziemi. Dzisiaj świętuje ze swoimi Dużymi i Małymi !

    15420950 214203459029228 2122914918872337038 n   15542334 214203562362551 5094328693197193249 n

    Zapisz

    Read 5194 times
    Więcej w tej kategorii: « Jamor Sara vel Foka »
    Wypełnij PIT

    ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
    89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

    SWIFT: INGBPLPW
    Fundacja Jamniki Niczyje
    ul Łagodna 85/4
    43-300 Bielsko Biała

    Logowanie