Szyszka vel Sonia

METRYCZKA

  • ID: 2988/2017
  • Wiek: 1 rok
  • Płeć: suka
  • Status: Ma dom
  • Województwo: kujawsko-pomorskie
  • Rodzaj sierści: Szorstkowłosa
  • Osoba kontaktowa: Fundacja
  • Telefon: kontakt mailowy
  • E-mail: poczta@jamnikiniczyje.pl
  • Stosunek do dzieci: nieznany / niesprawdzony
  • Stosunek do ludzi: pozytywny
  • Stosunek do innych psów: pozytywny / narazie pod kontrolą
  • Stosunek do kotów: nieznany
  • Poziom aktywności: wysoki
  • Kastracja / sterylizacja: tak

Szyszka to młoda suczka w typie jamnika szorstkowłosego. Podejrzewamy, że nie ma roku z uwagi na nie do końca ukształtowane uzębienie trzonowe. Szyszka jest raczej przestraszona i wycofana, w warunkach domowych zachowuje się tak, jakby wszystko było dla niej nowe, nie zna odglosów domu: zaskakuje ją dźwięk telewizora, pralki. Najprawdopodobniej Szyszka mieszkała w złych warunkach : była zapchlona, jest bardzo szczuplutka a dobre jedzenie łyka w mgnieniu oka. Nie znay jeszcze dobrze suni z uwagi na jej bardzo krótki czas przebywania w fundacji, jednak biorąc pod uwagę cech rasy zakładamy, że będzie to pies aktywny i z silnym charakterem, nie dla każdego. Należy brać pod uwagę, że jamniki szorstkowłose to rasa psów pracujących a zatem należy zapewnić im odpowiednią dawkę ruchu. Szyszka jest młodziutka, trzeba zadbać o jej rozwój, trzeba w zasadzie wszystkiego ją nauczyć, gdyż nikt tego wcześniej nie zrobił. Historia Szyszki nie jest znana lecz nie jest ona dobra : sunia uchyla się przed gwałtownymi ruchami i ucieka, gdy człowiek nadmiernie sie nią interesuje. Lgnie natomiast bardzo do ludzi, gdy pozostawi jej się swobodę ruchu i wolną przestrzeń. Sunia praktycznie caly czas chciałaby być glaskana, dosrzegana, czasem jednak cofa się przed dotykiem i  kontroluje caly czas sytuację. Nie mam w niej cienia agresji do człowieka, jest lęk i niepewność. Widać, że nie miala zbyt bliskiego kontaktu z ludźmi. Szyszka jest inteligentna i bystra, widać, że uważnie obserwuje otoczenie i psich kolegów, wiemy, że pod dobrą opieką szybko nadrobi zaległości. Będziemy Szyszkę obserwować i uzupełniać informacje, jednak już teraz wiemy, że powinna ona tarfić do domu znającego rasę i nastawionego na pracę z psiakiem : mile widziane zajęcia tropienia, psie przedszkole, itp.

Prosimy o zapoznanie się z >warunkami adopcji<

Oferty adopcji wylącznie poprzez wyspełnienie > ANKIETY PRZEDADOPCYJNEJ< przedstawiaciel fundacji skontaktuje sie telefonicznie z wybranym domem / domami. Postaramy się odpowiedzieć wszystkim mailowo.

Będziemy wdzieczni za wsparcie finansowe dla Szyszki. Sunia przebywa w domu tymczasowym dlatego nie będzie kosztów hotelikowania i opieki lecz musimy zaplacic za : sterylizację, profilaktykę, szczepienia i czipowanie. Oceniamy wstępne koszty Szyszki na 500-600 zł

konto :
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
----------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
---------------------------------------------
paypal:poczta@jamnikiniczyje.pl
---------------------------------------------
w tutule " Darowizna Szyszka"

15896012 1386470584705969 7889902488554698547 o

08.01.2016

Trwa adaptacja Szyszki do lepszego życia ! To żywa, inteligentna sunia, która powinna szybko nadrobić zaległości. Takie psiaki, które nigdy nie zaznały dobrego życia najlepiej adaptują się i uczą w kontaktach z psiakami, które całe swoje życie przeżyły w komforcie. Szyszka jest w naszym "prywatnym" stadzie. Ma do czynienia z radosnymi psiakami bez kompleksów, lęków. Ona bacznie obserwuje jak wygląda życie psiaków, które są kochane, zadbane a w ich harmonogramie są prawie wyłącznie zabawy z przerwami na drzemki i karmienie. Czy Szyszka zagustuje w takim życiu ? Ojjjjj ....na pewnoooo!

12.01.2017

Takie oto harce i swawole są udziałem Szyszki. Można powiedzieć, że zalękniona i bojąca się własnego cienia dziewczyna odchodzi w przeszłość, odchodzi pomału, bo Szyszka to bez wątpienia psiak zastraszony przez człowieka. Psiak rozwija się jednak z dnia na dzień, odkrywa uroku życia.. Szyszka to sunia pełna energii, nie wiem czy ma rok... ona zachowuje się jak wyrostek : podgryza stopy, ciągnie za nogawki spodni, rękawy, kradnie skarpetki, ścierki i wszystko inne co jest w zasięgu jej możliwości. Szyszka uczy się normalnego życia a elementem tej socjalizacji jest nauka czystości. Jak każdy tak młody psiak sunia ma domowe wpadki. Trudno jednak spodziewać się czegoś innego. Domek adopcyjny będzie miał dużo radości z sunieczki, to przekochany psiak. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę , że to bomba energii, którą trzeba wytracić. Szyszka regeneruje się błyskawicznie, nie jest ona słodkim kanapowym leniuszkiem. Sunia powinna trafić do aktywnego opiekuna, w takim domu będzie świetnym kompanem, towarzyszem, kumplem. Szyszka jest po strerylizacji, obecnie czekamy na usunięcie szwów. Po okresie rekonwalescencji i szczepieniach sunia powinna trafić do swojego domu.

 

23.01.2017

Kilka nowych info o Szyszce. Szyszka rozwinęła nam się na całego, odkąd opuściły ją pierwsze lęki i zrozumiała, ze życie jest fajne - nie ma spokoju ... Szyszka ma temperament, który trudno okiełznać, ciągle chce się bawić, poszukuje wrażeń. Z dnia na dzień sunia poszerza teren patrolu. Najlepiej czuje się w biegu, ruchu lecz chętnie też powęszy czy pogoni kota... Szyszka początkowo bala się wyjść sama do ogrodu obecnie jest coraz bardziej niezależna i zaczęła już oddalać się od człowieka w poszukiwaniu wrażeń. Jest wybitnie tropiąca, w lesie dostaje amoku. Przyjdzie na zawołanie ale jeśli załatwi swoje sprawy... W domu Szyszka jest słodkim dzieciakiem, gdy opuszcza ją emocje tropiciela zamienia się w przytulasa i spogląda w oczy człowieka w taki sposób , że można jej wybaczyć nawet kałużę w łazience. Szyszka do surowy diament, jest wspaniała i przeurocza, niezwykle inteligentna. Będzie świetnym partnerem, kompanem. Na pewno będzie wymagała dobrego prowadzenia, aktywności. W stadzie sunia zachowuje się bardzo ładnie, przyjęła właściwą rolę a inni członkowie zrozumieli, że to szczenior i trochę jej odpuszczają a trochę dyscypilinują. Na zdjęciach widać Szyszkę z Pepą, suczką która najchętniej się z nią bawi. Pepa może skarcić Szyszkę i zabrać jej jedzenie czy zabawkę, lecz psiak z poza stada na pewno dostanie po uszach. Szyszka to silna suczka, odważna. Jest oddana lecz gdy poczuje zew natury okaże swoja niezależność.

28.01.2017

Szyszka wieczorową porą układa się do snu. O tej porze kończy się jej wysoka aktywność. Sunia odbyła dzisiaj kilka spacerów, wizytę w lesie, zabawy z patykiem i innymi pieskami. To intensywny dzień. Sunia regeneruje się szybko i jest zawsze gotowa do harców. Jest świetna, to po prostu uroczy, kochany wyrostek, wszystkiego trzeba ją uczyć i wiele jeszcze wybaczać lecz wspaniałym charakterem i proludzkim podejściem Szyszka zdobywa serce. Sunieczka będzie miała jeszcze jedno wyjście na "siku" a potem cała noc zasłużony, szyszkowy wypoczynek. Nauka czystości idzie bardzo dobrze, ustają pomalutku lęki wobec człowieka. Szyszka jest bardzo pojętna i mądra !

02.02.2017

Szyszka i Spółka ! To już prawie miesiąc pobytu Szyszki w fundacji - to niewiele ale dla niej bardzo dużo. Można powiedzieć , że dawna zalękniona Szyszka to już tylko przykre wspomnienie... Dzisiaj jest to już inny psiak, sunia w trybie przyspieszonym nadrabia szczenięctwo, stała się naprawdę radosnym psiakiem. Tę przemianę sunieczka zawdzięcza swoim psim kolegom, którzy wprowadzili ją w dobre życie. W tym czasie Szyszka zrozumiała wiele spraw : że człowiek jest fajny i najczęściej opłacą się podejść do wyciągniętej ręki , że buty człowieka służą do wychodzenia na spacer i że wtedy jest fajnie i jest las... że fotel czy łóżko to takie miejsce gdzie pies odpoczywa i przytula się do człowieka. To tylko niektóre nowe doświadczenia suni. Przed nią całe życie. Teraz los Szyszuni musi być złożony w nowe ręce - jej osobistego Ludzia. Rola fundacji zakończona. Szyszka jest w pełni gotowa do adopcji

08.06.2017

Może niektórzy zastanawiają się co się stało z naszą uroczą Szyszką, która onegdaj była gwiazdeczką fundacji :) Byla i jest lecz już u siebie ! Szyszka już jakiś czas temu trafiła do własnego domu. Ma swoją rodzinkę i opiekę na jaką zasłużyla. Rodzina suni przesyla zdjecia, filmiki i informacje. Niestety bywa tak, że dobre informacji giną w gąszczu kloptów i psiaj niedoli... Jednak dzisiaj z dumą prezentujemy migawki z życia Szyszki. Dziękujemy serdecznie Rodzince jamniczki za to, że ogarnia tego młodego drapichrusta ! Pozdrawiamy Was i zawsze czekamy na info o suni.

18920486 1563452747007751 5224708592566165850 n

Pół roku Szyszki !

03.10.2017

Czy to możliwe, że Szyszka ( teraz Sonia ) już 6 miesiecy u siebie ? Tak, tak ! Daty nie klamią, tylko subiektywnie odczuwany czas tak nas zwodzi. Kochana Szyszuniu, nasza iskierko - życzymy ci samych dobrych i jasnych dni u boku twoich Fantastycznych Ludzi ! Kochana Rodzinko Soni : daliście radę !
"Dzien dobry ! No to pierwsze pol roku z Sonia za nami, zlecialo nie wiadomo kiedy ale wiemy jedno - nie wyobrazamy sobie bez niej zycia :)
Wakacje spedzila zarowno z Mama jak i ze mna i mezem na dzialkach - lato w miescie nie jest jej domena, ale w lesie byla krolowa zycia - duzy teren, mnostwo krzakow do zbadania, ptaki do pogonienia wiec psiuna w swoim zywiole:) Do tego stopnia poczuła sie na swoim terenie i blisko z rodzina, że jak znajomi wpadli ze swoim psem to powiedzieli, ze w zyciu nie widzieli zeby ich pies byl tak ustawiony ;) oczywiscie potem byla zgoda i zabawa na calego - przesylam linka ;) ale juz pracujemy nad tym, bo na spacerach czy na szkoleniu jak pojawia sie pies, ktorego nie zna to potrafi go pogonić, wiec pojawił sie nowy temat do pracy ;) w zeszlym tygodniu Sonik ukonczyl tez pierwszy etap szkolenia i jest niereformowalna - oczywiscie wszystkie komendy łapie w lot i doskonale wie czego sie od niej wymaga, na zajeciach pies ideał, ale w terenie całkowicie inna bajka i niestety metoda na smaczki w tym przypadku nie działa, no ale nie jest to specjalne zaskoczenie - wiadomo nie ma nic lepszego od niuchania na spacerkach ;) w domu za to calkowita przemiana - jest spokojna, bez problemu mozna ja zostawic w domu, melki już w ogole nie rusza , i tylko by chciała byc miziana i głaskana - bardzo tego potrzebuje więc dostała ksywke Mimziacz ;)) w miedzyczasie Mama byla tez na urlopie, wiec psiuny zostały u nas -balysmy sie troche jak Sonia zniesie rozlake, ale na szczescie jestesmy z mezem czestymi bywalcami i weekendy ja zabieralismy w teren wiec nie było zadnego problemu i do tej pory nie wiedzielismy że bieganie z psem to taka frajda a tutaj mamy idealnego kompana;)
Sonik to cudowny psiun, skradla nasze serca, cała rodzinka kochamy ja bezwarunkowo i dziekujemy za okazane zaufanie !"

22136872 1684021308284227 19848203307408435 o

 28.11.2017

Oto Szyszka teraz Sonia w odsłonie jesiennej. Czyż nie jestem śliczna i urocza ? Szyszka została pokochana i ma już swój domek na zawsze. Sunieczka codziennie dba o kondycję swoją i swojej Pani. Warto mieć taką Szyszkę / Sonię jako osobistego trenera wówczas niestraszna nam jesień a nawet zima !

Szyszka

Świat Szyszki !

29.09.2018

"Ratując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmienisz cały świat dla tego jednego psa". O tym jak zmienił się świat Szyszki vel Soni przeczytacie w liście od jej Dużej.
"Dzień dobry !
Trochę u nas było cicho, ale to tylko dlatego, że wakacje były dla Sonii niezwykle intensywne. Sonia niestety cienko znosi upały, dlatego w tygodniu Mama ją zabierała na swoją działkę, a my z mężem zapewnialiśmy rozrywki działkowe weekendowe na naszym terenie. W czasie długich spacerów leśnymi ścieżkami, Sonia poznała cale spektrum zwierząt leśnych - dwa razy wybiegły na nas łanie, raz lis i raz zając - szaleństwo oczywiście było straszne, pogoń za zwierzyną ale i zawsze szybki powrót do bazy. Oczywiście bez ofiar się nie obyło - sytuacja ogólnie była komiczna bo siedzieliśmy z rodziną na tarasie, piliśmy kawkę i patrzymy że dużo ptaszków się zerwało, ćwierka i robi nad Sonią kółka - oczywiście niedoświadczeni w temacie myśleliśmy, że to ptaki na nią polują, a tu się okazało, że to ona upolowała jednego z nich ! Na całe szczęście nie bardzo wiedziała co z nim zrobić i ptaszek uszedł z życiem.
Sonia po raz pierwszy też zobaczyła morze ! Na początku był lekki strach, wodę omijała szerokim łukiem, ale szybko się przemogła - były pogonie za mewami, kąpiele, kopanie dołów, łowienie patyka - cudownie ją było widzieć taką podekscytowaną i radosną - wyjazdy nad morze bez psiuny nie miałyby sensu. wzrok ludzi widzących wchodzącego z własnej woli do wody jamnika i pływającego był bezcenny. teraz Sonia jest aktywnym grzybiarzem i wreszcie korzysta z temperatury, którą lubi. Okazało się również, że Sonię można zmęczyć - dwa razy (!!!) na działce z własnej woli poszła spać do domku, a zawsze trzeba ją zaganiać i ma wtedy najsmutniejszy wzrok na świecie " ale jak to nie mogę już biegać?"
Sonia ma wpływ na nas wszystkich - Mama ma super kompana, o którym non stop gada, nowych znajomych i taką dawkę ruchu, że non stop je jakieś słodycze. Teściu zachwycony, że wreszcie na działce coś się dzieje - jest szczekanie i stróżowanie, a Teściowa ma komu dawać smaczki. My z mężem mieliśmy motywację, żeby w każdy weekend wyjeżdżać na działkę i zwiedzać nieznane kąty, biegać, jeździć na rolkach, bo psiuna ma wtedy taką radochę, że to sama przyjemność a nie wysiłek. mąż nawet dojeżdżał na działkę rowerem, żebym ja już w piątek od rana mogła zabierać towarzystwo w teren.
Melka ma z kim rywalizować - jak Sonia była nad morzem to podobno tylko spała i jadła, więc pewno bez niej nie dożyłaby już 16 lat.
Mówią, że nie da zmienić się całego świata, ale można zmienić świat dla tego jednego stworzenia - my mówimy, że to jedno stworzenie - Sonia zmieniło nasz cały świat

Szyszka pozdrawia

Czytany 4762 razy Ostatnio zmieniany piątek, 02 listopad 2018 06:57
Więcej w tej kategorii: « Dax Rybka »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała

Logowanie