Sunia DS ; Luna; Krokiet DS; Megi [*]; Bolek ; Maniek ; Gwarek ; Riki

Email Drukuj

Tadzik [*] Żył 21 lat

28.08.2015

Od\szedł dzisiaj od nad Tadzik, najstarszy jamnik w fundacji. Tadzik trafił do nas ze schroniska w Łodzi, potem do jamnikolandu. Spędził dwa szczęśliwe lata. Zasnął tej nocy w łóżku swojej Pani wtulony w swoich jamniczych braci. Wieczorem jeszcze Tadzik miał znakomity apetyt i nastrój. Żegnaj Tadziku, czekaj na nas na Tęczowym Moście z innymi...

Moje psie niebo
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,

to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie tam także iść nie potrzeba.
Ja poproszę na inny przystanek
tam gdzie merda stado ogonów.
Zrezygnuję z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.
W moim niebie będą miękkie sierści,
nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
moje wszystkie pożegnane psy…

B. Borzymowska

 


 

 

Wakacje z jamnikiem. Tito vel Seba.

27.08.2015

Kiedyś z Titem było bardzo cieniutko... Trafił do jednego ze śląskich schronisk jako pies agresywny. ,Mogło się to dla Tita skończyć bardzo tragicznie ale na szczęście nie skończyło . Tito trafił do fundacji i okazał się psem łagodnym lecz przestraszonym. Tito, teraz Seba ma już om od dawna dlatego może przesyłać do fundacji pocztówki z wakacji i pozdrowienia dla kolegów, którzy dopiero czekają na uśmiech losu. Pozdrawiamy rodzinę Seby.

zobacz więcej >

 



 

Dax już w domu !

25.08.2015

Dax w domu. Zamieszkał w jamniczej rodzinie w Sopocie. Dax po kastracji i czyszczeniu zębów. Piesek okazał się bardzo charakternym starszym panem... małym bandziorem. Nie tylko próbuje przejąc władzę w domu ale atakuje na ulicy inne pieski nakręcając całe towarzystwo. Wszędzie jest pierwszy, chce skupić. całą uwagę Pani na sobie. Nie należy do aniołów, choć takie robił wrażenie w schronisku. Dax miał dużo szczęścia. Dziękujemy wszystkim za udział w wydarzeniu i pomoc. Sytuacja Daxa rozwiązała się niespodziewanie szybko. Jak widać i cuda się zdarzają

zobacz więcej >

 

 


 

Figa - Pilna adopcja, PILNY DOM TYMCZASOWY !

24.08.2015

Sytuacja Figi jest naprawdę trudna, suczka musi opuścić dotychczasowy dom. Pani Figi jest już zniecierpliwiona, wiemy że próbowała oddać suczkę do schroniska. Jaki będzie następny krok ...? Tego nie wiemy ! Kto zaproponuje dom tymczasowy ? Figa nie jest aniołkiem, jest jamnicą z charakterkiem.
Kontakt 662 850 245 Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


 



 

Bongo. 6 lat w schronisku...

19.08.2015

Czy Bongo ma szansę ? Cale 5 lat w schronisku... Prosimy o dom dla niego, nawet tymczasowy. W albumie na facebook są zdjęcia z 2010 roku i 2015.
Informacje ze strony fundacji Lepszy Świat, która pomaga w schronisku, gdzie przebywa Bongo. Piesek jest w Cieszynie / postaramy się pomóc w transporcie /:
Bongo mały piesek w typie jamnika ,oceniono go na 8 lat ,większość swojego życia spędził w schronie .Ponad sześć długich lat dla jamnika to bardzo długo.Nieraz musiał walczyć o przetrwanie ,mróz dawał się we znaki gładkowłosemu psiakowi.Bongo jest dla ludzi przyjazny ,lubi kontakt z człowiekiem ,z psami różnie ale życie go do tego zmusiło.Piesek przytył bo ma mało ruchu.Mordka posiwiała.Czy ktoś go pokocha ? Pokaże mu co to dom ,spacerek ,ręka która pogłaszcze i przytuli ?
Udostępniajmy Bongo ,żeby nadchodzącą zimę przeżył już na ciepłym posłanku u boku kochającego Pana.

zobacz więcej >

 



Jak przekształcić dom tymczasowy w adopcyjny ? Wie to Sunia.

18.08.2015

Nadejszła wiekopomna chwila.....
Z radością i zdziwieniem ( taaa, akurat- zdziwieniem....) ogłaszamy dom stały Suni.
I nie myślcie sobie, że to dom sobie Sunię wybrał, co to to nie... To ona doskonale wiedziała co robi, urabiała Dużych od dłuższego czasu i tym sposobem zmieniła status z „tymczasowiczki” na „adoptowaną”. Tak tak, opiekunowie z domu tymczasowego podpisali dokumenty i tym samym Sunia już nie szuka domu, swoją kanapę już ma ( a nawet kilka :) )
Oto co piszą opiekunowie:
„ Sunia dotarła do nas we wrześniu ubiegłego roku. Zadzwoniła córka Basia mówiąc,że w schronisku w Bytomiu jest 12 letnia suczka oddana przez rodzinę po śmierci właścicielki. Pierwsze porównanie, jakie przyszło nam do głowy to sytuacja w naszej rodzinie: nasza Babcia ma 82 lata a jej pudel Sati- 11 lat. Jest w nią wpatrzony jak w obrazek, Babcia jest dla niego całym światem.... Pewnie Sunia też miała taką „babcię”, też były dla siebie wszystkim a rodzina pozbyła się jej jak niepotrzebnego mebla...Decyzja była natychmiastowa- zabieramy ją na tymczas, nie może dłużej cierpieć w schronisku. Byliśmy na krótkim urlopie w górach , więc aby skrócić pobyt Suni w boksie- na kilka dni zamieszała z Basią, Tomkiem, Psotą i Lilli oraz 2 kotami. Okazało się ,że jest kompletnie załamana. Nie reaguje na świat zewnętrzny i całymi dniami i nocami płacze pod drzwiami... Wiedzieliśmy,że nie będzie łatwo,że trzeba będzie odbudować jej świat.
Trafiła do nas w niedzielę. Była osowiała i niespokojna, do tego reagowała zębami na wszelkie próby dotyku, kontaktu. Załatwiała się w domu. Pierwszy tydzień był trudny, ale robiliśmy wszystko ,żeby zyskać zaufanie Suni. Już na tym etapie znajomości wiedzieliśmy,że niezłe z niej ziółko. Ale to nie pierwsze ziółko w naszym domu, więc żaden to problem. Na szczęście jedno z nas już nie pracuje,więc Sunia miała towarzystwo przez większość dnia. Nie do końca polubiła boksera- rezydenta, ale i to z czasem miało się zmienić....
Sunia to starszy psiak, ale kondycyjnie dawała radę. Jezdzi z nami w góry ( oczywiście nie forsujemy jej, chodzi sobie czysto rekreacyjnie). Miała dużą przepuklinę, która spędzała sen z powiek. Dopiero po ustabilizowaniu wyników krwi przeszła zabieg i teraz jest „jak nowa”.
Sunia dostała też nowe, podobne imię-Sonia i ładnie na nie reaguje.
Prawda jest taka,że mimo słodkiego i niewinnego wyglądu- Sonia ma swoje demony i dość ciężki charakter. Nie jest typem przytulaka, nie waha się używać zębów, widząc jedzenie- rzuca się na inne psy, wszystko musi być po jej myśli. Powoli uczyliśmy się siebie nawzajem, ona zaakceptowała nas, a my poznaliśmy jej instrukcję obsługi. Szanujemy jej charakter, nie chcemy go zmieniać na siłę. Przez to jaka jest, bardziej doceniamy chwile, kiedy przyjdzie się przytulić lub łaskawie pozwoli się pogłaskać :)
Myśl o adoptowaniu Suni kiełkowała od dawna. Ona nie zniosła by kolejnej zmiany w swoim życiu, my ją pokochaliśmy i mamy wrażenie,że ona nas również ( na swój sposób).
Tak więc, nie przedłużając.... Sunia/ Sonia zostaje. Nigdzie jej nie oddamy. Jest pełnoprawnym członkiem naszej rodziny ( tak naprawdę od początku była) i nigdzie się już nie wybiera
W załączeniu wysyłamy trochę zdjęć naszej „wredoty”
Pozdrawiamy całą Fundację.
Grażyna i Jan K.

zobacz więcej >

 


 

 

Jamniki są królewskie ?

Kaiser Wilhelm II cesarz niemiecki i król Prus ze swoim jamnikiem.

autor zdjęcia nieznany


 

Jamniczy starowinek czeka na pomoc !

14.08.2015

Jamniczy starowinek ma 15 lat. Trafił do schroniska z interwencji. Czy ktoś zaoferuje dom ? nawet tymczasowy ? Czy ktoś otworzy serce ? Ten piesek nie da rady w boksie.
Kontakt Edyta 662 850 245 Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
oddzwonię na smsa " Starowinek" jeśli nie będę mogła odebrać

 



 

Widokówka z wakacji.

14.08.2015

Wczoraj na bezdrożach prowincjonalnego miasteczka, dzisiaj na nadmorskiej plaży. Tak lansuje się Moni vel Luna adoptowana z naszej fundacji. Czy tak można ? Można ! Gdzie tak można ? Oczywiście w Fundacji Jamniki Niczyje !
Pozdrawiamy rodzinkę Luny i życzymy wspaniałych wakacji.

zobacz więcej >

 


 

Tobi - pies po prostu pokochany !

11.08.2015

Tobi to przeuroczy pies. Jednak historia życia Tobiego jest bardzo smutna. Piesek większość życia spędził w schronisku. Tobi po 2 latach w boksie trafił do domu tymczasowego, potem do domu adopcyjnego. Tobi wygląda jakby zawsze był szczęśliwy. Niesamowite jest, że zwierzęta po przejściach, po wieloletnich pobytach w schroniskowych boksach tak pięknie adaptują się w nowych domach, stają się tak wspaniałymi towarzyszami. Tobi jest dowodem na to, że że adopowany psiak żyje pełnią życia a mroczna przeszłość znika w odmętach pamięci. Kochany Tobi życzymy ci samych szczęśliwych dni u boku swej Pani !

zobacz więcej >

 



Różne sposoby na upały...

09.08.2015

autor rys. nieznany

 


 

Nowe życie Krokieta vel Bonda !

09.08.2015

Krokiet to młody piesek, prześliczny. Nie wiemy dlaczego ktoś przywiązał go w lesie skazując na pewną śmierć w cierpieniach… Krokiet jednak nie zdążył za dobrze zorientować się w sytuacji ponieważ został szybko, choć przypadkowo znaleziony przez spacerowiczów. Dzisiaj przed Krokietem otworzyło się nowe życie, życie u boku kochających i dbających ludzi. Po poprzednim życiu nie pozostało nawet wspomnienie. Krokiet vel Bond całe dobrodziejstwo przyjmuje wdzięcznie.
„Witam
Przesyłam gorące pozdrowienia dla wszystkich moich towarzyszy niedoli i
Pań z fundacji , szczególnie dla Pani Sylwii ,która oddała mi kawałeczek
serduszka. W nowym domku mimo, że jestem tylko parę dnia czuje się jak
bym był tu od zawsze. Co prawda zamiast podwórka mam balkon ale, za to z
leżakiem. Swoje posłanko też mam ale od pierwszego dnia leżenie na
kanapie z Panią bardziej mi odpowiada, zresztą Pan swoim fotelem też się dzieli. Poznałem całą okolicę i nie zamienię jej na żadną inną.
Znalazłem swoje miejsce na ziemi w sercach i zostanę tu już na zawsze
.Życzę wszystkim kumplom dużo szczęścia. Bond”

zobacz więcej >

 


 

Bolek trafił pod opiekę fundacji !

08.08.2015

Bolesław to bardzo sympatyczny jamnik, mega pozytywny i kontaktowy. Trafił pod opiekę fundacji ponieważ źle znosił pobyt w schronisku i ma problemy zdrowotne.. Bolek ma 10 lat. Jest w trakcie leczenia. Został nam przekazany przez schronisko w Krakowie. Obecnie Bolek przebywa w lecznicy, gdzie będzie diagnozowany i leczony. Piesek ma problemy zdrowotne lecz zrobimy wszystko by zregenerować Bolka do nowego, mamy nadzieję wspaniałego życia.
Prosimy Państwa o wsparcie finansowe dla jamniczka, chcemy Bolkowi zapewnić wszystko czego potrzebuje.
Problemy Bolka:
- zapalenie trzustki / w trakcie leczenia /
- problem z nerkami / do dalszej diagnostyki /
- problem z uzębieniem
- konieczność kastracji
Pierwsze potrzeby
- kompleksowa diagnostyka
- dalsze leczenie
- kastracja i czyszczenie zębów w pierwszym możliwym momencie /
- specjalistyczna karma

zobacz więcej >


Jeśli możecie Państwo i chcecie wspomóc Bolka w drodze do zdrowia i nowego życia, to będziemy bardzo wdzięczni. To kolejny psiak w fundacji.
Konto
Konto dla pieska :
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
-------------------------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
-------------------------------------------
paypal: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
======================================
w tytule : "Bolek"
----------------------------
Kontakt : 662 850 245
mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 


 

 

Lolek pozdrawia z domu tymczasowego !

07.08.2015

Oto Lolek. Piesek miał być uśpiony z powodu agresji. Tak się oczywiście nie stało. Lolek trafił do domu tymczasowego do Pani Katarzyny i Pana Darka. Pies na początku zamknięty i wycofany pięknie się otwiera. Obecnie śpi już w łóżku ze swoimi opiekunami, bryka na całego z jamniczą koleżanką Felicja. Lolek ma pełne łapy roboty na posesji. Jego zmysły pieszczą zapachy lasu... Jednym słowem : wolność, przestrzeń, wzór do naśladowania - to zmieniło optykę psa. Podziękowania należą się Pani Kasi, która nawet przez chwilę nie miała wątpliwości czy dać Lolkowi szansę.

✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿  

✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿

✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿   ✿

 



 

Megi [*]

06.08.2015

Dostała 2 lata u boku wspaniałej rodziny...
Niestety na starość nie ma lekarstwa. Żegnaj Megi ale narazie.
Przywitaj nas gdy dotrzemy do ciebie na Tęczowy Most.


Rodzina Megi:

Zgon 11:05. Odpoczywają w pokoju Cycu

Śpij piesku, śpij...
już odpocząć trzeba
Może będziesz miała
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma...

I love you Cycu Nie zapomnę o Tobie.

 


 

Kaja i Baxter po latach niewoli...

06.08.2015

Pytacie Państwo o Kaje i Baxtera.
A to proszę bardzo ! Na życzenie - takie widoki ...
Przypomnę, że Kaja i Baxter to dwa jamniki odebrane z bardzo złych warunków przez TOZ w Ząbkowicach. Dzisiaj cieszą się nowym życiem !

 



 


Pomóżmy 13 letniemu Daxowi dojechać do domu !

04.08.2015

Uwaga ! Zbieramy środki na transport dla Daxa ok 400 zł. Piesek musi dojechać ze Śląska do Sopotu. Planujemy przystanek w Łowiczu / w hoteliku / . Kochani dla Daxa otworzyła się perspektywa o jakiej nie marzyliśmy - dom adopcyjny w Sopocie tylko musi do niego dojechać. Pomóżmy Daxowi, to może być jego jedyna szansa. Domek sprawdzony, na medal !

zobacz więcej >


konto:
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
-------------------------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
--------------------------------------------
paypal: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
--------------------------------------------
w tytule "DAX"

Zobacz filmik z Daxem. To bardzo pozytywny pies, zasługuje na wspaniały dom, na pomoc !

< klik

 


 

 

Kariera Niuni w stylu amerykańskim !!!

Pamiętacie Państwo Niunię ? Suczka oddana przez syna właściciela do schroniska. Trafiła do Natalii w stanie prawie agonalnym... Dzisiaj Niunia to niemal Celebrytka. Spaceruje sobie alejkami Sopotu jak gwiazda jakaś .... Czy tak można ? Można ! Gdzie tak można ? Oczywiście w Fundacji Jamniki Niczyje !

 



 

Połączyła ich miłość... również do jamników !

03.08.2015

100 lat w szczęściu i miłości dla Michaliny i Tomka, naszych fundacyjnych dzieciaków. Oby miłość, która Was połączyła była nieustającą inspiracją kochani !
Ślub Michaliny i Tomasza odbył się w sobotę 1 sierpnia w Zamościu. Michalina i Tomek to nasi wolontariusze, pomogli wielu jamnikom dając i m dom tymczasowy.

 


 

 

Trzy siostrzyczki ze Śląska szukają domu...

02.08.2015

Janka, Lilka, Kara. Trzy porzucone siostrzyczki !
Czy mają szansę na wspólny dom ? hmmmm - trudna sprawa.
Sunie są przesłodkie, bezproblemowe, łagodne i ulegle. Może jednak wydarzy się cud adopcyjny ?

Profile suczek:

Janka >

Lilka >

Kara >


 


 

XIII Spacer śląskich jamników !

01.08.2015

Dzisiaj odbył się XIII Spacer śląskich jamników. Spacery takie to cykliczna impreza na Śląsku. Odbywają się one w różnych miejscach, najczęściej jest to Park Śląski w Chorzowie ale nie tylko. Informacje o takich spotkaniach pojawiają się na Ślaskim Klubie Jamników - Grupie Spacerowej. Wszystkich zapraszamy, wszystkim polecamy !

A Tak się lansują szczęśliwie adoptowani podopieczni FJN na spacerach jamniczych na Śląsku. Piękny widok, prawda? Dzisiaj w Chorzowie "tylko" czwórka naszych wspaniałych: Talar, Baron, Malwa i Lilli. Na spacery przyjeżdżają również: Sunia, Majron. Gaja, Pepper....
Może i Ty chciałbyś/ chciałabyś dołączyć do tak zacnego grona domów stałych lub tymczasowych Fundacji Jamniki Niczyje? Nic prostszego, napisz do nas lub zadzwoń 694 835 496.

Malwa vel Majka ----------------------------------------------- Talar vel Pegaz

Baron vel Gucio ------------------------------------------------------------  Frytka vel Lili



Maniek od wczoraj w domu tymczasowym !

30.07.2015

Wczoraj Maniu został przekazany do fundacji, zamieszkał w domu tymczasowym w Piekarach Śląskich. Piesek w wielkim stresie, sytuacja go przerosła... Mamy nadzieję że rozrusza go radosny i szczęśliwy Rufus, kolega rezydent. Narazie Maniu zdystansowany, zmęczony..... W najbiższym czasie przegląd weterynaryjny, szczepienie, czipowanie itd. Szukamy domu na zawsze. Adopcja po conajmniej 2 tygodniach pobytu w fundacji. Mamy nadzieję że ten czas pozwoli nam poznać Mania.

 



 

Dwa słówka o Baronie !

30.07.2015

Niedawno bezdomny, w schroniskowym boksie ! Dzisiaj gość na imieninach swojej Pani ! Gdzie tak można ? Oczywiście w Fundacji Jamniki Niczyje !
Wszystkiego najlepszego Pani Hanno, pozdrawiamy  !

zobacz więcej >

 


 

 

Bolek - dramat kolejnej szczotki !

29.07.2015

Pilne ! Bolek bardzo źle znosi pobyt w schronisku. Dzisiaj zadzwonił do nas kierownik placówki z prośbą o pomoc dla pieska... My zwracamy sie do Państwa, miłośników rasy... Pokryjemy koszty Bolkowe. Koto da dom ? Kto otworzy serce ?
"Bolek ma ok 10 lat, został znaleziony na ulicy. Nikt gonie szukał. Jest miły w stosunku do ludzi z psami też nie ma większych problemów u nas. Niestety ma zapalenie trzustki (jest w trakcie leczenia, lekarz mówił, że stan się poprawia u niego pod tym względem) i ma problem z nerkami (podwyższone parametry)." Kontakt 662 850 245 / oddzwonię na smsa jeśli nie odbiorę / Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 



 

Nutka dawna Emi już dwa lata w domu !

28.07.2015

Jak ten czas Leciiii.....
Nasza Emi dzisiaj Nutka już dwa lata w domu ! Kochana życzymy ci żebyś zawsze miała taki uśmiechnięty pycho; jak na zdjęciu. Pozdrawiamy Panią Ewę i jej rodzinę
"Dziś mijają dwa lata, odkąd jestem w mojej nowej rodzinie, kiedy to moja Duża przyjechała po mnie do Zawiercia. Dwa lata nowego życia, w którym ja kocham i jestem kochana, więc dziś obchodzę urodziny Nutka"

 


 

SOS dla Mańka !

28.07.2015

Kochani sytuacja jest naprawdę bardzo trudna...
Maniek pilnie potrzebuje pomocy. Został odebrany w trybie interwencyjnym od opiekuna, który jest alkoholikiem. Pies spędził ok. 2 tygodni zamknięty w pomieszczeniu we własnych odchodach... Został zabrany, lecz osoba która go zabrała nie ma co z pieskiem zrobić. Maniek może być u niej do jutra tj 29 lipca. Pani w czwartek wyjeżdża z dzieckiem do sanatorium... Jeśli dla Manka nie znajdzie się miejsce piesek będzie musiał wrócić do opiekuna lub zostanie oddany do schroniska..Manka nie czeka dobry los o ile nie znajdzie się dobra dusza, która mu pomoże . Szukamy pilnie chociaż domu tymczasowego. Kto pomoże ?
kontakt 662 850 245 Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 



 

Gwarek pozdrawia wakacyjnie !

28.07.2015

Pamiętacie Państwo Gwarka ? Niektórzy pewnie nie. Gwarek to większy numerant w fundacji, pies jest niezwykle inteligentny, przebiegły, przedsiębiorczy interesowny i bezczelny. Z powodzeniem załatwia sobie wszystko, co chce ! Sławne swego czasu było połkniecie przez Gwarka kilku pestek brzoskwini, co pies przypłacił poważnym zabiegiem a my klęską finansową. Gwarek na swoim już od dawna, ma wspaniały dom, super życie. Dzisiaj Teraz pokazuje się w letnio-czereśniowej stylistyce lecz wiemy, że jego Pani bardzo uważa na wszelkiego typu pestki i inne ewentualne przedmioty, które mogły by znaleźć się we wnętrzu niesfornego jamniczka. Gwarek jest wymarzonym psem lecz ma jedna wadę : niepohamowane łakomstwo, które właśnie doprowadza tego sympatycznego kawalera do desperacji i błędów życiowych. Żyj Gwarku szczęśliwie i niechaj każdej nocy śnią ci się najwspanialsze jamnicze przysmaki lecz jawa przynosi opanowanie i umiar !

zobacz więcej >

 


 

 

Talar i Dolar w jednym domu stali...

27.07.2015

Kochani, niestety doszło do tego, czego obawialiśmy się najbardziej: Talar zostaje w domu tymczasowym na zawsze ! Dla Talara dobrze, dla nas to strata DT... No cóż, podnosimy się po tym ciosie i idziemy dalej. Fanie że Talar ma już zapewnione szczęśliwe życie, swoich ludzi, kolegę. Talar vel Pegaz zresztą, to niezbyt łatwy pies i nie słodziaczek. Talar jest z tych jamników, które stanowią wyzwanie dla właściciela. Wiemy jednak, że jego Duzi już nie zawiodą go po raz kolejny. !
"Talar w naszym domu... początki...
Historia Talara jak to na prawdziwego mężczyznę przystało, związana jest z kobietą . Figą, ze schroniska w Częstochowie, z którą mieszkał w jednym boksie, a która teraz ma już domek u Pani Kasi
Figa miała zamieszkać w DT u nas, ale ponieważ obiecałam w domu, że będę ustalała takie decyzje- zanim Grzegorz wrócił z pracy, Figa już znalazła dom. Z żalem więc otworzyłam stronę schroniska, pokazując mu co stracił.... i nagle w oczy rzucił nam się Talar! Usłyszałam tylko - zapytaj czy tego możemy wziąć na DT! I tak następnego dnia Talar był już u nas!
Pierwsze dni były trudne- pies z charakterem, który warczy i marszczy był dla nas dużym wyzwaniem. Dodatkowo nasz jamnik rezydent, który miał okazję przekonać się kilkakrotne, że zęby Talara mają moc
Staraliśmy się pokazać mu, że u nas nic mu nie grozi i że może się czuć bezpiecznie. Daliśmy mu czas na poznanie nas i cierpliwie czekaliśmy co z tego będzie. Pilnowaliśmy też, żeby między psami nie dochodziło do awantur. Mieliśmy nadzieję, że do czasu adopcji będzie lepiej.
Te dwa miesiące, które Talar u nas spędził, zmieniły znacznie jego zachowanie, ale wiem, że z Talarem trzeba pracować zawsze i nie można za wcześnie cieszyć się sukcesem. Nie atakuje już tak innych psów na spacerze, nie ma co chwilę nowych demonów w postaci rowerów, deskorolek, dzieci.. itd, ale wciąż trzeba uważać. Ustały też awantury w domu i psy żyją razem, względnie w dobrych stosunkach na miłość musimy poczekać....
Talar to pies - twardziel ale bardzo wrażliwy, posłuszny i wpatrzony w człowieka. Z dnia na dzień stał się ogromnym przytulakiem i pieskiem nakolankowym. Jak na jamnika przystało uwielbia spać w łóżku, kocha długie spacery, patyki i zabawę bez końca.. dosłownie bez końca. Energia nie kończy mu się prawie wcale
Na początku nawet nie zakładałam, że Talar może zostać na stałe, a teraz nie wyobrażamy sobie żeby go nie było z nami Jego słodki pyszczek nas zauroczył, a miłość przyszła niespodziewanie.
Zasłużył już na spokojne życie, bo tyle czasu w schronisku dało mu w kość. Czasem tak patrzę i zastanawiam się jak on tam dał radę? Ale w końcu to twardziel
Mam nadzieję, że on też jest szczęśliwy zostając u nas i że nasz dom jest dla niego tym wymarzonym"

zobacz więcej >

 



 

Migawki z życia Broszki !

25.07.2015

Broszka została adoptowana z fundacji prawie dwa lata temu, sunia była bardzo biedna: maleńka, krzywiutka, kupka nieszczęścia... Teraz Broszka to już zupełnie inny pies ! Żyje pełnią jamniczego szczęścia i niczego jej nie brakuje i potrafi nawet pokazać jamniczy pazurek: wcześniej przerażona trusia stała się prawdziwie jamniczą małą krokodylką ! Wspaniale widzieć takie metamorfozy, wspaniale widzieć jak nasi podopieczni kwitną. Broszka zamieszkała w Warszawa z kolega Kasperkiem. Żyjcie szczęśliwie kochani i oby wszyscy nasi podopieczni poszli śladem Broszki ! Pozdrawiamy !

zobacz więcej >

 


 

Pomóż, adoptuj, nie pozostawaj obojętny !

24.07.2015

Kontakt Karolina : 504 455 909 ; Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

< klik

zobacz więcej >

 


 

Riki melduje się po 5 miesiącach !

23.07.2015

Riki ma dzisiaj wspaniały dom. Nie mógł sobie wymarzyć lepszego. Informacje o Rikim mamy często, bo Pani Teresa, właścicielka Rikiego publikuje zdjęcia w >KLUBIE JAMNIKÓW<. Nigdy nie ogłaszaliśmy domu Rikiego, dlatego teraz po 5 mc. publikujemy notkę z życia Rikiego wcześniej Ciapka z Tarnowa. Historia jego jest smutna, bo zawiodło wiele osób, nie tylko właściciel ale później osoby, które miały pomóc. Na szczęście to już przeszłość. Riki wiedzie życie szczęśliwego jamniora - To dla nas najważniejsze. Historię Rikiego najlepiej obrazuje list Pani Agnieszki, dzięki której Riki miał w ogóle szansę na pomoc.
"kontaktuję się z Państwem w sprawie jamnika. Znalazłam go pod koniec października zeszłego roku, leżał przy kontenerze na śmieci na cmentarzu, trząsł się z zimna, był wygłodzony, spragniony i zalękniony. Zabrałam go do siebie, na następny dzień miałam go przekazać schronisku w Tarnowie. Wiem jednak jak wygląda sytuacja w tamtejszym schronisku, więc postanowiłam skontaktować się z fundacją [ .... ]. Niestety, otrzymuję stamtąd jedynie puste obietnice pomocy. Z pięciu dni kiedy psiak miał zostać zabrany zrobiło się już ponad dwa miesiące. Chciałam żeby chociaż został umieszczony na stronie internetowej tejże fundacji jako pies do adopcji, wysyłałam zdjęcia, wydzwaniałam, pisałam, prosiłam. Dostawałam jedynie zapewnienia. Z chęci pomocy zrobił się dla mnie duży problem. Nie mogę go zatrzymać, jest wspaniałym psem, jednak nie mam takiej możliwości. Nie wiem co robić w tej sytuacji. Proszę o pomoc/radę. Jestem zupełnie w kropce. " Anna P.

zobacz więcej >

 

 

Simek DS; DAX ; Kawa DS ; Dżem [*]; Baron DS; Figa ;Enter ; Bongo ; Roma DS ; Łysek DS; Majron

Email Drukuj

 

Trudna Miłość - Simek vel Sajmon !

22.07.2015

Simek to piękny jamnik, lecz ma za sobą nieciekawe przeżycia. Simkowi pomogła Pani Michalina, dzięki, której piesek trafił do fundacji i miał szansę na znalezienie odpowiedniego domu. Dzisiaj po kilku miesiącach możemy ogłosić szczęśliwe zakończenie Simkowej niedoli, chociaż nie było łatwo. Praca z pieskiem trwa do dziś i ma na celu korektę agresywnych zachowań. Mamy nadzieję, że chłopak naprawi się choć aniołkiem na pewno nie zostanie. Dziękujemy Pani Michalinie za zaangażowanie i pomoc.
"Simek vel Sajmon trafił do naszej rodziny ponad 2 m-ce temu z domu tymczasowego pod Wrocławiem.
Pusto nam było,po odejściu nasze przyjaciela Paco-jamnika płowego.Smutno i pusto,po 15 latach.
Zobaczyłam Sajmona na zdjęciu fb-ukowym.I zakochałam się od pierwszego wejrzenia.Pogadałam z rodziną,wypełznęliśmy ankietę i pozostało czekać.
No i stało się Sajmon trafił do nas.Początki nie były łatwe,Sajmon jamniczek po przejściach potrzebował czasu zęby odnaleźć się w nowym miejscu z nowymi swoimi ludziami
Początkowo bał się zostać sam w pomieszczeniu,biegał za domownikami "
jak pies"
Az przyszedł dzień, "kiedy kołami do góry",zachrapał na sofie,nie przejmując się czy jest w pokoju ktoś z domowników.Poczuł się bezpiecznie:))).
Powolutku poznawaliśmy sie, swoje potrzeby i preferencje.Sajmon zagonił mnie do garów-zatem gotuję jamnikowi.
Okazało się że uwielbia spacery,zwłaszcza te długie na Odrą.A jak już można samochodem podjechać,wyglądając przez okienko już super jest!!!!
Okazało się, z Sajmon nie jest chętny żeby obce osoby wchodziły do jego przecież już domu.I tu musiała a wkroczyć behawiorystka,cudna Pani Julia polecona przez Fundację.I są postępy.Pracujemy.
Po ponad miesiącu pobytu Sajmon wybrał sobie swojego ukochanego człowieka.Został nim mój maż,spokojny,ciepły , kochający.
Tak więc facet do faceta...., a myślałam,że mój on ci będzie.
Chłopaki razem ganiają nad Odra,jeżdżą sobie autem na męskie wyprawy:)).
Sajmon jest prawdziwym jamnikiem, ma swoje zdanie, ma swoja jaskinię, do której zanosi swoje skarby.
Z kazdym dniem jest nam blżej do siebie,mam nadzieję że to tak naprawdę początki naszej przyjaźni.....
dziękujemy Fundacji, za pomoc w trudnych chwilach,dobre rady i wsparcie.dziękujemy za Sajmona."



 

 

ROZLICZENIE 2014

Prosimy o zapoznanie się ze sprawozdaniem za rok 2014. Jeśli Państwo akceptujecie nasze działania i sposób wydatkowania przekazywanych darowizn wspierajcie nas, bądźcie z nami. Staramy się robić najwięcej ! Robimy to w ramach wolontariatu, nie jesteśmy pracownikami fundacji. Dziękujemy wszystkim za pomoc, dzięki Państwu możemy działać. Sprawozdanie i inne dokumenty można zobaczyć na facebook po kliknięciu w poniższy banerek lub w zakładce > Sprawozdania < na naszej stronie 

< klik

 



Dax 14 lat. Z kanapy do boksu...

21.07.2015

Dax spędzil całe życie na kanapie. Teraz umarł jego Pan. Daxa nikt nie chce. Dax został przyprowadzony do schroniska w Rudzie śląskiej,
"Został do nas oddany jamnik standard Dax ma 14 lat oprócz widocznej
zaćmy czuje się bardzo dobrze je suchą karmę bardzo lubi inne psy
w ogóle bardzo grzeczny pies. Właściciel zmarł i nikt się nim nie
chciał zająć sąsiad oddał go do nas.
Nie kastrowany książeczki zdrowia tez nie ma nie wiemy czy
kiedykolwiek szczepiony".
Miejsce pobytu: Ruda Ślaska.
Szukamy domu adopcyjnego / domu tymczasowego. Fundacja pokryje koszty utrzymania psa w domu tymczasowym.
Kontakt Karolina : 504 455 909

zobacz więcej >

 


 

 

Uwaga ! Szukamy transportu !

20.07.2015

TRANSPORT ŚLĄSK - OPOLE ! JUTRO 21.07 !
Kochani, robi się gorąco, bo piesek, który jutro ma być na Śląsku musi jutro jechać do Opola, gdzie czeka na niego DT. Piesek nie ma gdzie się zatrzymać ... Czy ktoś może pomóc i zawieźć jamniczka do Opola ??
Kontakt Basia:694 835 496 / oddzwonię na smsa "transport Opole" jeśli nie będę mogla rozmawiać /

 


 

 

Kawa na ławę - czyli jak wyjść na swoje !

20.07.2015

Kawa to urocza suczka, która w życiu nie zaznała wiele dobrego lecz teraz Kawa będzie miała rajskie życie. Widać po zachowaniu. Suczka znalazła się w schronisku a potem w fundacji, gdzie czekała na swój dom i była przygotowywana do adopcji. W suni zakochała się Pani Bożena, Polka mieszkająca w Norwegii, która wiele lat temu adoptowała pieska ze schroniska w Lublinie. Teraz u Pani Bożeny pozostała pustka po śmierci ukochanego zwierzaka… Ten wakujący etat zajęła Kawa. Sunia po spełnieniu wszystkich procedur emigracyjnych pojechała po lepsze życie, które na pewno będzie miała w rodzinie Pani Bożeny. Kawa płynęła promem w specjalnie wynajętej kabinie, było to duże i kosztowne przedsięwzięcie, lecz Duzi Kawy są w stanie zrobić dla niej wszystko ! Mamy nadzieję, że Kawa szybko nauczy się szczekać po norwesku ale nie zapomni też o swych korzeniach i będzie przesyłać oryginalne pozdrowienia w tym północnym języku ale do Polski ! Żyj szczęśliwie kochana Kawo, to ci się należy za lata tułaczki i niedoli.
„Dzień dobry …. Chciałam serdecznie podziękować za pomoc w adopcji Kawy. Od wczoraj jesteśmy już w domu. Podróż przebiegała bardzo dobrze i bez większych problemów. Kawa jest bardzo mądrutkim psiakiem tak ze szybciutko się aklimatyzuje. Wszyscy się w niej zakochują od pierwszego spotkania. Postaramy się żeby miodu u nas jej nie zabrakło. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pomoc i czekamy na wiadomość że Jamnikiniczyje wybierają się do nas z wizyta poadopcyjną. Pozdrawiam serdecznie Bożena P”

zobacz więcej >

 


 

Uwaga pilna sprawa !

18.07.2015

Kochani ten piesek za kilka dni ma zostać poddany eutanazji, bo jest agresywny. Został przyprowadzony do lecznicy w tym celu. Czy ktoś podejmie się opieki nad nim ? Potrzebny konsekwentny opiekun. Kontakt z fundacją : 662 850 245 / oddzwonię na smsa "Lolek" jeśli nie odbiorę / Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Piesek ma ok. 5 lat. Poszukiwany dom bez dzieci. Miejsce pobytu Ostrołęka.

 


 

 

Dżem vel Maksiu [*]

18.07.2015

Po ciężkiej chorobie odszedł wczoraj Dżem vel Maksiu. Piesek trafił do domu Pani Ewy ze schroniska w Pile. Dostał rok szczęśliwego życia. Pani Ewo bardzo dziękujemy za serce jakie okazała Pani temu psiakowi. Wierzymy, że okazane dobro powraca. Maksiu kochany biegaj po tęczowych łąkach z tymi, którzy już trafili tam wcześniej

Czy dotarłeś bezpiecznie, Kochany,
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.

Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze nas.

No a my, chociaż serce nam pęka,
myślimy tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiemy, kto na Ciebie tam czeka...
Znamy ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?

Bądź szczęśliwy w Tęczowej Krainie,
my swą miłość Ci czasem poślemy,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem nas odwiedź... choć we śnie...

 


 

 

Wyrzucona suczka koczuje w Radomiu na przystanku !

15.07.2015

Radom, centrum miasta, ludzka obojętność i ona: samotna zagubiona...
Kochani koleja prosba, kolejny apel. Sytuacja jak widac na zdjeciach. Sytuacja beznadziejna... Ktos wywalił suczkę w Radomiu na przystanku. Organizujemy pomoc dla niej. Szukamy DT ale również organizujemy ew. transport do hoteliku. Trzeba pomóc ! Sunia bezradna, przerażona. Dziewczyna ją złapała ale nie ma co z nią zrobić. Prosimy o wplaty na transport na hotelik... Bez Państwa pomocy nie damy rady.

16.07.2015

Na sunię wpłynęlo 60 zł. Nie ma środków na transport /komercyjny 190 zł do Warszawy / ani na hotelik, gdzie mogłaby jechać / 300 zł / nie ma też osoby chetnej zawieźć sunię z Radomi do Warszawy...
Jeśli chcemy pomóc tej psince potrzeba przede wszystkim srodków finansowych. Bedzie potrzebna wizyta w weta i sterylka.Szczepienia itp.
Potrzebna na początek min. 800 zł mamy 60 zł...
Dziękujemy serdecznie osobom które wpłaciły.

zobacz więcej >

Konto:
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
-------------------------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
--------------------------------------------
paypal: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
-------------------------------------------
w tytule "sunia z przystanku"

 


 

Pomoc dla Lucka z Łodzi !

14.07.2015

Lucek z Łodzi ma 12 lat... został na lodzie... trafił do schroniska.
Czy ma szanse ? To zalezy od nas
Bardzo prosimy w imieniu tego jamniczka o pomoc, szukamy również domu tymczasowego dla niego. Mamy nadzieję, że znajdzie się dobra dusza, ktora zapewni mu godne warunki, emeryturę. Pamietajmy, że starsze pieski gorzej znoszą pobyt w schronisku, pamiętejmy, że one mają mniej czasu...
kontakt 662 850 245 / oddzwonię na smsa jeśli nie odbiorę / Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 


 

Baron już na swoim !

13.07.2015

Baron do niedawna był bardzo nieszczęśliwym jamniczkiem: bezdomność, samotność, schronisko... Typowy scenarusz psiego nieszcześcia. Emerytura Barona nie przedstawiała sie w rózwoych kolorach. Do czasu jednak. Piesek trafił do domu tymczasowego. Teraz ma już swój dom na zawsze. Piesek zamieszkał w jamnikolubnej rodzinie na Śląsku, na pewno nigdy nie będzie samotny i niczyj ! Żyjcie szczęśliwie kochani, Baron / teraz Gucio / na pewno odpłaci za okazane serce:
"Dzień Dobry
W załączniku przesyłam zdjęcia Barona vel Gucio. Zaadoptował się w
naszej rodzinie koncertowo, uwielbia spacery poza nasz ogród z Happy i Tinką.
Zgadza się z kotami i bardzo pozytywnie zareagował na Wnuki i jamniole
córki. Śpi obok mojego tapczanu na swojej poduszce. Zachowuje się jak
prawdziwy arystokrata jak ma dość towarzystwa zabiera się na poduszkę i
śpi.
Szwy zostały ściągnięte, pani wet go oglądnęła i stwierdziła że
jest w dobrym stanie. Zaszczepiła go na wściekliznę, kupiliśmy odpowiednią
karmę i został wykąpany. Wygląda na szczęśliwego i zadowolonego."

zobacz więcej >

 


 

 

Figa musi znaleźć nowy dom !

13.07.2015

Figa to młoda śliczna jamniczka, która musi znaleźć nowy dom z powodu choroby swojej Pani. Figa nie jest jednak aniołem: suczka jest zaborcza i charakterna. Kocha swoejego własciciela w ten sposob, ze nie odstępuje go na krok ale tez nie pozwala do niego podejść innym. Figa jest zazdrosna. Poszukujemy dla Figi domu znającego rasę, bez dzieci i innych zwierząt. Z Figą zapewne trzeba będzie troche popracować i uporzadkować jej światek. Suczka ma zapewne silny charakter, dlatego wskazane jest żeby nowy własciciel miał podstawowa wiedzę o zachowaniu psa. Figa nie chce też zostawać sama. Szukamy dla Figi także domu tymczasowego.

zobacz więcej >

 


 

Jamniki są królewskie ?

Chyba nikt nie ma wątpliwości.

Na zdjęciu królewska rodzina z jamnikiem.

autor zdjęcia nieznany



 

Gaja też jest na wakacjach !

09.07.2015

Gaja pozdrawia wakacyjnie. Mamy nadzieje ze dobro, które otacza sunie zatrze ślady ponurych przeżyć tego zwierzaka... Pozdrawiamy rodzinkę Ga. Smutną historię Gai można poznać na facebook i na naszym forum

fot. G. Learczyk

zobacz więcej >

 


 

 

Pocztówka z wakacji - jamnik Enter !

09.07.2015

Enter to prześliczny młody jamnik. Nie cieszył się długo pierwotnym szczęściem, ponieważ dość szybko ktoś się go pozbył... Piesek trafił do schroniska, potem do fundacji. Był przerażony i wychudzony. Ale to wszystko już za nim ! Enter ma teraz wspaniałą rodzinę, dom w którym rozkwitnął jego prawdziwie jamniczy charakter. Enter przesyła wakacyjne pozdrowienia :
"Witam serdecznie,
Czas szybko mija, a ja zupełnie zapomniałam ze miałam meldować co jakiś
czas, co u Enterka.
Tak wiec Enterek trzyma się zdrowo i gorąco pozdrawia! Zalacząm parę zdjeć.
Dodam ze Enti jest bardzo kochany ale uparty jak to prawdziwy jamnior,
uwielbia zabawy na polu i wylegiwanie się w domu. Pozdrowienia z Krakowa, Ania W"

 


 

 

Bakuś ocalony z wypadku. Teraz prosi o dom !

08.07.2015

Kiedy nad opolskim schroniskiem zapada noc…. w jednym z kojców tęskni za człowiekiem on… BAKUŚ. Gdyby potrafił mówić ludzkim językiem powiedziałby tak:
"Mam na imię Bakuś i od marca mieszkam w schronisku w Opolu. Nie pamiętam dokładnie jak tu trafiłem… Dawno temu miałem dom, rodzinę – Ludzi. Nie rozumiem dlaczego już z nimi nie jestem. Wiem, że jakiś czas byłem sam, głodny, zaniedbany i bezdomny. Chyba miałem już wszystkiego dość kiedy postanowiłem przejść na drugą stronę ulicy… Na drugą stronę wszystkiego…
Znacie to uczucie kiedy ma się dość i nie widzi już szans na lepsze jutro? No to ja tak miałem… A potem był pisk opon, klaksony… Huk i hałasy… Ktoś krzyknął, ktoś zaklął… Ktoś mnie wziął na ręce?...
Pomyślałem, że w moim pieskim jamniczym życiu pojawił się Anioł, kiedy ktoś wziął mnie na ręce i… Tak dotarłem do miejsca, w którym teraz jestem. Schronisko dla zwierząt. W Opolu. Lubią mnie tutaj bardzo, bo jestem miły i przyjazny, i zaopiekowali się mną, jednak, wiesz… nie jestem już szczeniakiem. Kiedyś miałem swoich Ludzi. Nie pamiętam gdzie. Nie umiałbym ich już teraz odnaleźć. Co prawda słuch i węch mam dobry, ale wzrok mnie zawodzi. Samemu nie wolno mi wychodzić. Lubiłem spacery. Zatem czekam… i mam nadzieję. Czy Tobie tez mówili: że trzeba wierzyć, mieć nadzieję? No to mam! Nie poddaję się nawet wtedy, kiedy nad moim boksem zapada noc i gdy tęsknię…
Wiesz, jak tęsknota może oplatać… całe ciało, cale serduszko… To jest taka szara wciągająca dziura … ta tęsknota odbiera mi radość jaką jeszcze mógłbym dzielić się z kimś, kto mnie pokocha. Tęsknię za… Człowiekiem. Kiedyś tak lubiłem siedzieć na ciepłych ludzkich kolanach…
Piszę, bo POTRZEBUJĘ DOMU. Proszę, jeśli wiesz co czuję to.. to może… może to Ty mnie przygarniesz?
Napisz do Kierownika Schroniska lub do Eweliny, to jest wolontariuszka, która mnie odwiedza. Tak bardzo chcę spędzić resztę życia w spokoju, wśród ludzi… Potrzebuję DOMU. – Bakuś Jamnik”

Samo Schronisko w Opolu natomiast tak pisze o Bakusiu:
„Mamy w schronisku w Opolu jamniczka szorstkowłosego. Chłopak cud!
Jest już starszy, nie zbyt dobrze widzi, ale słuch i węch ma idealny! Jest przewspaniały, bardzo potulny, towarzyski i wpychający się cały czas na kolanka! BAKUŚ, bo tak ma na imię nasz jamniczek, został URATOWANY PRZED SMIERCIĄ. Udało się go złapać, gdy ten WBIEGŁ NA ULICĘ i prawie stracił życie pod kołami samochodu! „
Do schroniska trafił bardzo zaniedbany, został zatem pozbawiony swych wątpliwych przyjaciółek – pchełek. Ma też wyleczone uszko, w którym była infekcja. Na czas leczenie Bakuś był awaryjnie zakwaterowany w domu tymczasowym, z którego pozostało mu miłe wspomnienie – kilka fotek . Ale Bakuś zasługuje na prawdziwy realny dom.
„Jamniczek potrzebuje kąpieli i szczotkowania, będzie pięknym psiakiem. Jest szczepiony, wykastrowany, posiada czip. Zna ludzi i lubi siedzieć na kolanach.” – pisze schronisko. „Bakuś został uratowany spod kół na ul. Jagiellonów w Opolu (4.03.2015) . Dobra dusza uratowała mu życie. (…) Bakuś ma zaćmę. Pozostałe zmysły działają bez szwanku czego dowodem jest fakt, że Bakuś od razu wyczuje czy człowiek ma smakołyki, którymi może go poczęstować ;).”
Bakuś jest małym, bardzo kochanym psiaczkiem, którego niestety ktoś się nieludzko „pozbył” na starość.

-------------------------------------------

zobacz więcej >

-------------------------------------------

Fundacja postara się pomóc w organizacji transportu Bakusia do dobrego domu jeśli będzie on znajdował się w dużej odległości i jeśli ta odległość stanowiłaby przeszkodę w adopcji. Kontak 662 850 245 / oddzwonimy na hasło "Bakuś" jeśli nie odbierzemy /.

 


 

 

Kajo czeka już ponad 2 lata...

07.07.2015

Kajo nie jest jamnikiem ale jest naszym podopiecznym. Kajo czeka na dom już ponad dwa lata. Nie wiemy dlaczego nikt nie adoptował Kaja ...
Pies jest wzorcowym spanielem ! I dodatkowo psem wielkiej urody !
Kajo ma około 3 lata
Czy znajdzie wymarzony dom ?
-------------------------------------------------
Dla Kaja szukamy :
- domu świadomego rasy
- aktywnego właściciela / Kajo to bardzo dynamiczny pies /.
-------------------------------------------------

zobacz więcej >

Kajo dorobił się własnego fanpage na facebook. Prosi o polubienie

< klik

 


 

Billy po roku !

06.07.2015

Billy kiedyś Bongo już rok w swoim domu. Nie było łatwo, w pieska trzeba było włożyć dużo pracy i cierpliwości. Billy to jamnik z charakterkiem tak wielkim jak jego uroda. Były więc wzloty i upadki. Piesek nie należy do łatwych. Pani Beacie udało się jednak osiągnąć sukces czego jej gratulujemy a zwłaszcza Billemu, który dzięki tej wytrwałości ma dom !
Mija rok Billego w naszym domu. Psiak czuje się bardzo dobrze, grzecznie przeszedł szczepienia. Ma coraz liczniejszą gromadę psich kolegów i koleżanek, nie mniej dalej nie lubi psów dużych. Wyjątek stanowi pewna sunia (owczarek berneński ). Lubi spacery, mamy swoje ulubione miejsca spacerowe, codziennie rano "patrolujemy" nasze osiedle. Billy ma ulubionych sąsiadów - pozwala się im głaskać, cieszy się na ich widok. W stosunku do innych osób jest o tyle grzeczny, że nie szczeka na nie, nie skacze, grzecznie czeka. W dalszym ciągu nie życzy sobie być przez nie głaskany i muszę prosić, by ludzie tego nie robili.
Przesyłam zdjęcia Billego
Serdecznie pozdrawiam,
Beata L"

 


 

 

Grosik pozdrawia wakacyjnie !

05.07.2015

Wakacyjnie pozdrawia Grosik ! Piesek został adoptowany ponad 2 lata temu, zamieszkał w super rodzinie na Śląsku.Grosik to jeden z najgroźniejszych mikrusów w fundacji. Podczas pierwszych dni pobytu w domu tymczasowym trzeba było podsuwać mu miskę kijem od miotły. Wolontariusze schroniska bardzo się ucieszyli że fundacja zabiera Grosza. Dzisiaj Grosz to inny pies, minęły lęki, trauma ! Pozdrawiamy serdecznie rodzinę Grosza !

zobacz> 

 



 

Upały są niebezpieczne !

04.07.2015

Podczas upałów nie zapominajmy o naszych pupilach ! Pod żadnym pozorem i ani na chwilkę nie zostawiajmy ich w samochodzie czy nasłonecznionym miejscu ! Nie spacerujmy po betonie, asfalcie, bo te kumulują temperaturę. Lepiej wybrać spacer krotki ale po powierzchni trawiastej.Rysunek jest żartobliwy lecz temat bardzo poważny ! Więcej o udarze słonecznym w >KLUBIE JAMNIKA<

rysunek znaleziony w necie - autor nieznany

 


 

Alarm finansowy dla Bonia !

02.07.2015

Boniu w fundacji od listopada, oddany po śmierci swojej Pani do schroniska, zabrany do hoteliku pod Łowiczem,  uniknął zimnego kojca.... Piesek jest słabego zdrowia: są problemy z układem moczowym,, zębami, serduszkiem. Chcielibyśmy Państwu przedstawić Boniowy happy end lecz niestety w sprawie Bonia tylko kolejne sensacje zdrowotne. Jakiś czas temu na wardze Bonia pojawiła się mała narośl, weterynarz powiedział, że jest to do obserwacji. Narośl powiększa się i obecnie wygląda jak większa czereśnia, trzeba by operować. Niestety Boniu ma również problemy z sercem a zatem, żeby doszło w ogóle do zabiegu musimy przeprowadzić diagnostykę kardiologiczną. Piesek cały czas ma leki, jest stabilny ale operacja to ryzyko. Z drugiej strony brak zabiegu i powiększający się guzek za chwilę uniemożliwi Boniowi życie. Sytuacja jest patowa a do tego dochodzi jeszcze brak środków finansowych... Prosimy o wpłaty na Bonia, żeby można było rozpocząć dalsza diagnostykę i wykonać ewentualny zabieg. Na to potrzeba zapewne jakieś 500 zł a tymczasem Boniu już ma SALDO: -339,38 zł....Sytuacja jest alarmująca.

☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼  


☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   

zobacz więcej >

☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼  


☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼   ☼

Konto dla Bońka:
ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
-----------------------------------------
SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała
--------------------------
w tytule "Boniek"

 


 

Kaja czeka na miejsce w czyimś domu i sercu...

02.07.2015

Szukamy pilnie domu dla Kai, nawet tymczasowego, jednak u Kai nadal cisza, żadnego odzewu. Kaja została przeniesiona w kolejne awaryjne miejsce, lecz nie może tam długo pozostać... Sunia jest niedowidząca i niedosłysząca dlatego dla niej każde kolejne przenosiny to stres. Kaja powinna trafić do domu adopcyjnego lub stabilnego domu tymczasowego. To mała, grzeczna sunia, nie sprawia kłopotów, zachowuje czystość, jest grzeczna, bezkonfliktowa. Kaja zasługuje na spokojne życie bez zwrotów akcji i perypetii, tego fundacja do końca nie może jej zapewnić ponieważ u nas siłą rzeczy są zwroty akcji i perypetie. Kaję wzięliśmy na prośbę wolontariuszy z Palucha, bo nie dawała sobie rady w schronisku ale prawdziwie odpowiednie warunki może jej zapewnić tylko człowiek, który ją przygarnie. Fundacja jest tylko trampoliną do nowego życia a Kaja jak nikt inny nie powinna u nas pozostawać !
Edyta 662 850 245, Basia 694 835 496 / oddzwonimy na smsa jeśli nie odbierzemy /.

♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥  

♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥

zobacz więcej >

 


 

Arek [*]

01.06.2015

Arek miał ok 11 lat...
Doszły do nas wieści o śmierci Arka. Piesek trafił do jamnikolandu, gdzie przeżył 2 piękne lata. Arek był wspaniałym towarzyszem, aktywnym, wszędobylskim i mega mega pozytywnym. Chorował na serce lecz zmarł na raka. Nie było szansy na leczenie, guz rozwinął się w tempie galopującym... Żegnaj Arku, nie zapomnimy o tobie !

zobacz> 


Śpij piesku, śpij… już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie TAM
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma…
Śnij, piesku śnij…
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na Twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy...

 



Z życia Figi !

30.06.2015

Figa ma rajskie życie ! Nie brakuje jej ani miłości ani ptasiego mleka... Sunieczka zamieszkała w rodzinie Pani Kasi i Pana Jerzego wraz z siostrzyczkami Kenią i Persją już jakiś czas temu. Życie Pani Kasi to jej trzy córeczki - jamniczki i one stanowią centrum w tym domu. Dziekujemy Pani Kasi za wspaniałą opiekę i domek !


zobacz> 

zobacz więcej >

 


 

Dyzio czeka na swoją szansę w schronisku we Wrocławiu !

29.06.2015

Dyzio to przeuroczy, kochany psiak. Mikrus. Dyzio waży ok 6 kg. Tęskni za człowiekiem... Kto pokocha ? Dyzio mieszka ww wrocławskim schronisku. Prosimy o dom dla niego.

zobacz> 

 



Wymarzony dom Romy !

27.06.2015

Roma to przeurocza jamniczka, część swojego życia spędziła w schronisku... potem trafiła do fundacji. Roma w domu już od kilku miesięcy, zamieszkała w rodzinie miłośników tej rasy w Krakowie. Rodzina Romy jest na medal ! Sunia uzyskała to na co czekała całe życie: miłość, poczucie bezpieczeństwa, radość życia. Wspaniale moc dzielić się z Państwem takimi wieściami :) Na zdjęciach Roma ze swoim kolegą Benkiem, jamniczkiem też adoptowanym z powodu choroby jego właścicielki. Państwo przygarnęli Benka tydzień po adopcji Romy ! Żyjcie szczęśliwie kochani !

zobacz> 

zobacz więcej >

 


 

Kiedyś Łysek, dzisiaj inny pies !

23.06.2015

Spieszymy donieść o adopcji Łysia a w zasadzie Parówka bo piesek nie na już nic wspólnego z dawnym chorym, przestraszonym jamniczkiem. Oto jego historia widziana oczyma opiekunów :
"Krótka historia pieska. Mierząc się z tym zamiarem od dawna, pod koniec marca zdecydowaliśmy się zgłosić gotowość jako dom tymczasowy. Najlepszym kandydatem okazał się wtedy jamniczek Łysek – piesio z wyłysieniami, świeżo po kuracji. Ponieważ nie udało się znaleźć innego transportu, po pieska wybraliśmy się sami. Z początku nieśmiały i trochę zaniepokojony nową sytuacją, nie mógł znaleźć sobie miejsca na kolanach. Wiercił się, ale był grzeczny. Pod koniec podróży zapoznaliśmy się na tyle dobrze, że piszczał za mną kiedy wyszedłem zatankować (będąc oczywiście w środku na kolanach Magdy). Piesek skrada serce już przy pierwszym spotkaniu i z nami było tak samo. W domu oczywiście obwąchał wszystko co tylko mógł, zjadł ze smakiem i poszedł spać. A raczej próbował, bo wyraźnie z podekscytowania nie mógł zasnąć. Wyglądało na to, że zrozumiał, że to jest teraz jego nowy dom, jego własne spanko i jego własne miski – ale chyba trudno mu było w to uwierzyć. Z kolejnymi dniami poznawaliśmy się co raz lepiej i wyłonił nam się obraz pieska – wyraźnie po przejściach, bojącego się dosłownie każdego spotkanego na spacerze psa i ogólnie bojaźliwego, ale też pragnącego miłości łóżkowo-kanapowego przytulaka. Piesio jest bardzo inteligentny, wydaje się rozumieć co do niego mówimy, jest grzeczny na spacerach (nawet bez smyczy trzyma się blisko, pilnuje nas), jest też cichutki i zupełnie pokojowo nastawiony. Po pewnym czasie uznaliśmy, że stał się członkiem naszej rodziny, częścią naszego życia i że to pies o jakim zawsze marzyliśmy. Nie byliśmy w stanie go oddać. Tak więc Łysek, teraz z pięknie błyszczącą sierścią, został przechrzczony na Parówka. Parówek – rodzaj męski od parówki, ponieważ to niesamowity żarłok i trzeba go bardzo pilnować, aby nie zamienił się w parówkę. Jamniczek zostaje z nami – jest mu tu bardzo dobrze, co potwierdza osobiście na załączonych zdjęciach."
Pozdrawiamy,
Magda, Kuba i Parówek

zobacz więcej >

Metamorfoza Łyska w fundacji



 

Pilny dom tymczasowy dla Tuzinka !

22.06.2015

Szukamy pilnie domu tymczasowego dla Tuzinka. Piesek jest całkowicie bezproblemowy, przyjazny do wszystkich ! Kto podaruje miejsce temu uroczemu kawalerowi ? Najlepiej Kraków/ Śląsk. Sprawa pilna 662 850 245 / oddzwonię na smsa jeśli nie będę mogla odebrać / Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

zobacz więcej >

 


 

Z życia Majrona !

20.06.2015

Pamiętacie Państwo Majrona ? Trafił do nas w lipcu zeszłego roku ze schroniska jako staruszek ! Teraz nie śmiemy już nazwać Majrona dziadeczkiem. To po prostu młodzieniaszek ! Kondycja godna wyrostka ! To naprawdę Majron. Piesek odmłodniał, wypiękniał jeszcze.

Obejrzyjcie filmik na youtube.

 
Więcej artykułów…


Strona 1 z 65

Pilne adopcje

  • Jerry

    Jerry

  • Kajo

    Kajo

  • Boniek

    Boniek

  • Kira

    Kira

  • Pepa

    Pepa

  • Sunia

    Sunia

  • Laura

    Laura

  • Norek

    Norek




Copyright © Fundacja Jamniki Niczyje 2012.
Opracowanie plastyczne Aleksandra Oruba.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt i realizacja: l.t@o2.pl



Masz informacje o jamniku w potrzebie?

Jamnicza skarbonka

ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

SWIFT: INGBPLPW
Fundacja Jamniki Niczyje
ul Łagodna 85/4
43-300 Bielsko Biała

Na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości