Luna

    METRYCZKA

    • ID: 2904/2016
    • Wiek: 9 lat
    • Płeć: suka
    • Status: DT
    • Miasto: okolice Wrocławia
    • Województwo: dolnośląskie
    • Rodzaj sierści: Krótkowłosa
    • Osoba kontaktowa: Fundacja
    • Telefon: 662 850 245 / oddzwonię na smsa jeśli nie odbiorę
    • E-mail: poczta@jamnikiniczyje.pl
    • PODSTAWOWE INFORMACJE

    Pilnie poszukiwany dom adopcyjny / dom tymczasowy dla Luny, dojrzałej jamniczki. Suczka wymaga leczenia. Oto, co o Lunie pisze opiekunka ze schroniska :

    "Witam serdecznie, dnia 07.06.2016 roku trafiła do schroniska w Koninie suczka rasy jamnik krótkowłosy. Znaleziona w Gosławicach. Starsza, spokojna i przyjazna sunia. Bezkonfliktowa, dogaduje się z innymi psami. Sunia ma problem zdrowotny. Będziemy diagnozować ją po kwarantannie. Czy moglibyśmy prosić o umieszczenie jej na państwa profilu ? Może uda znaleźć jej chociaż DT, gdzie będzie mogła zamieszkać. Pozdrawiam. Karolina"

    Szukamy pilnie miejsca dla jamniczki. Sunia przebywa w Koninie. Fundacja otoczy opieką dom tymczasowy sunieczki. Pomożemy w leczeniu i opiece weterynaryjnej. Prosimy o sms "Luna" jesli podany telefon nie będzie odpowiadał. Oddzwonimy w pierwszej możliwej chwili.

    13466460 1202692966417066 2177897959049231105 n

    19.09.2016

    Luna. nadal pilnie potrzebuje domu adopcyjnego / domu tymczasowego. Sunia przebywa w schronisku w Koninie. Luna wymaga diagnostyki i leczenia, które w warunkach schroniskowych jest raczej niemożliwe. Jamniczka będzie musiała przejść zabieg usunięcia listwy mlecznej. Czy ktoś zaproponuje Lunce pomoc ? Prosimy o pomoc. To bezproblemowa, kompaktowa sunieczka.
    kontakt 662 850 245 / oddzwonię na smsa "Luna" / lub : poczta@jamnikiniczyje.pl

    14205934 1790522594518961 915043347072440186 o  kopia

    29.09.2016

    Kochani kolejna jamnicza staruszka w drodze do fundacji. Jedzie do domu tymczasowego. To Luna z Konina. Kolejna bieda, której się udało ! Będziemy potrzebować Państwa wsparcia finansowego. Wszystkie te zabierane przez nas psiaki są w wielkiej potrzebie i wymagają opieki weterynaryjnej. Luna musi mieć zabieg usunięcia guzów na listwie mlecznej. Ona ma szanse na pełne wyleczenie ponieważ nie ma przerzutów. Kochani wesprzyjcie któreś ze staruszków. One bardzo tego potrzebują. Bez Was nie damy rady. Wiemy, że wiele osób nie może wziąć psiaka ale może pomóc poprzez wsparcie finansowe. Wydarzenie Luny wkrótce
    konto :
    ➳ Konto :
    ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
    89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
    SWIFT: INGBPLPW
    Fundacja Jamniki Niczyje
    ul Łagodna 85/4
    43-300 Bielsko Biała
    ----------------------------------------------
    paypal:poczta@jamnikiniczyje.pl
    ----------------------------------------------
    w tytule : "Darowizna Luna"

    14527618 1794741934105892 1675669889 n   14509387 1794741937439225 306880732 n

     


    Mikro-Luna szuka swojego człowieka !

    05.11.2016

    Luna to starsza malutka sunia, która trafiła do nas ze schroniska, gdzie spędziła kilka miesięcy. Niestety Luna w boksie doświadczyła ogromnego stresu i wyniszczenia a i los zapewne już wcześniej jej nie oszczędzał...
    Luna ma dość sporo kłopotow zdrowotych do rozwiązania. Przede wszystkim na listwie mlecznej są operacyjne guzy + duża przepuklina do korekty chirurgicznej. W pyszczku totalna zgnilizna i rozpacz. lecz z tym już się uporaliśmy ( Luna przeszła antybiotykoterapię, zabieg porządkowania dziąseł, zębów, przetoki zostaly zaszyte. Niebawem zdjecie szwów )
    Obecnie jamniczka jest przygotowywana do poważnego zabiegu. Czekamy aż zostanie zakwalifikowana. Nie wiadomo jeszcze czy zamkniemy się w jednej operacji. Proces leczenia Lunki może być długotrwały.
    Jak zwykle wyciągamy rękę po pomoc w imieniu tej zmarnowanej przez czlowieka sunieczki. Lunka już przeszła ogromną przemianę. To wspaniała sunieczka, liczymy, że znajdzie swojego człowieka. Sunieczka przebywa w okolicach Wrocławia.
    Tymczasem prosimy o wsparcie finansowe.
    Musimy pokryc dotychczasowe koszty leczenia / wysokość ich jeszcze nieznana, czekamy na fakturę / i zebrać na kolejne etapy leczenia.

    35 Luna Konin2

    zobacz forum

    profil psa

    ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇
    konto dla Luny :
    ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
    89 1050 1070 1000 0023 6437 4286
    SWIFT: INGBPLPW
    Fundacja Jamniki Niczyje
    ul Łagodna 85/4
    43-300 Bielsko Biała
    ----------------------------------------------
    paypal:poczta@jamnikiniczyje.pl
    ---------------------------------------------
    w tytule : "Darowizna Luna"
    ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇ ❇
    kontakt ✉ poczta@jamnikiniczyje.pl

    Lunka z domu !

    12.06.2017

    Pamiętacie Państwo Lunkę ? Sunieczka trafiła do nas we wrześniu zeszłego roku w opłakanym stanie...zwisające guzy na listwie mleczej, ogromna przepuklina + krytyczny stan uzębienie uniemożliwiający jedzenie ! Wcześniej jamniczka kilka miesięcy spędziła w schronisku bez nadziei na adopcję. W domu tymczasowym sunia przeszła ogromną metamorfozę zdrowotną i psychiczną. Dzisiaj Lunka ma już inne życie i dom jak z bajki ! Serdecznie dziękujemy Pani Oli i jej mężowi za wspanialy domek ! Pamiętajcie, że zawsze czekamy na wiadomości od Was !
    Oto list lunki z domu :

    19095747 1567512623268430 6784434365498591939 o

    zobacz forum

    profil psa


    "Cześć - tu Lunka.
    Dziś mija pierwszy tydzień jak jestem już u siebie - w swoim nowym domku. Bardzo mi się tu podoba. Codzienna porcja głasków trwa min 3 godziny i towarzyszą temu jeszcze buziaczki - muszę przyznać, że bardzo mi to odpowiada. Jak tylko przyjechałam to już czekały na mnie miseczki z wodą i jedzonkiem, które zresztą wchłonęłam w locie i moje legowisko z kocykami, które uwielbiam. Muszę też powiedzieć, że legowisko to mam takie duże, że zmieściłby się w nim jeszcze jeden jamnik - ale co tam - nie będę narzekać - będzie dużo miejsca dla mnie.
    Pierwszy pełny dzień w nowym domku - niedzielę - to całą przespałam, wstawałam tylko na spacerek i jedzonko, a potem znowu spanko - taka byłam zmęczona, że podobno chrapałam. W poniedziałek już byłam bardziej przytomna i wybrałam się z moją Panią na spacerek do lasu na całe 40 min - było bardzo interesująco: nowy teren i nowe zapachy. Od wtorku zaczęłam merdać ogonkiem, na początku tak tylko troszeczkę, bo wiecie, że ja taka skromniutka i grzeczniutka jestem i emocji to też nie okazuję za dużo. W środę to moje merdanie to było już takie odważne. Ale w czwartek przeszłam samą siebie - dwa razy szczeknęłam na inną suczkę, na dodatek sąsiadkę, labradorkę z pierwszego piętra - sama siebie zaskoczyłam - aż nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę ja Luna zaszczekałam. Piątek minął mi na spanku pod kocykiem i spacerkach w słoneczku; rano tylko musiałam wyjść z domku na mokrą trawkę na poranny spacerek - to jak wiadomo mi się nie podobało.
    Miałam już też pierwszych gości, a że towarzyska ze mnie jamniorka, to witałam ich od drzwi. Wszyscy przychodzili , głaskali, dawali buziaczki i przynosili smaczki - i to ostatnie to ja Lunka lubię najbardziej.
    Moi Państwo chcieli załączyć fotki, ale jakoś nie lubię się fotografować i jest tylko kilka zdjęć.
    Pozdrawiam Wszystkich w Fundacji i moich czworonożnych kolegów i koleżanki też.
    Lunka z Rodziną."


    Lunka po pół roku !

    16.09.2017

    Odezwała sie do nas Lunka, która świętowała niedawno pólrocze swojej adopcji. Lunka trafila do nas wyjatkowo zmarnowana po pobycie w schronisku. W fundacji przeszła generalny "remoncik" i hop po nowe życie ! To nam się podoba najbardziej :) Pozdrawiamy Serdecznie Panią OLę i jej rodzinę - dziękujemy za dom dla sunieczki !

    " Cześć – tu Lunka Wiecie, że dziś mija pół roku jak jestem u siebie – ale ten czas leci. Zadomowiłam się już na całego. Poznałam wszystkie kąty w mieszkaniu i domku w górach, znam już wszystkie domowe zasady, wiem że Pan to ma do mnie słabość wielką i mogę mu na głowę wejść dosłownie i w przenośni, a Pani jest bardziej stanowcza. Wszyscy sąsiedzi już mnie znają i się ze mną witają. Podjęłam już jedną bardzo ważną decyzję , a mianowicie na właściciela wybrałam sobie Pana – bo wiecie że pieski to sobie same właściciela wybierają, a nie odwrotnie. No kłopotu miałam co niemiara z tym wyborem bo i Pana i Panią kocham bardzo ale ostatecznie wybrałam Pana. Powiem Wam w sekrecie, że przeważył fakt słabości Pana do mnie J Ci moi Państwo to naprawdę mnie bardzo kochają – powiem Wam, że lepiej trafić nie mogłam. W życiu nie byłam tak wypieszczona, wygłaskana i wycałowana jak teraz. Wszystkim pieskom w FJN życzę takich Państwa. A w ogóle to musze Wam powiedzieć, że moja sława mnie przerosła ostatnio. Zawsze wychodziłam z moim państwem na spacerki i dzieci z naszej klatki oraz tych okolicznych przychodziły mnie głaskać . Ja się na to zgadzałam bo lubię głaskanie ale ostatnio to już się zbiegają zanim jedynkę i dwójkę zrobię. Normalnie jakieś szaleństwo – co ja jakaś celebry tka jestem? I wyobraźcie sobie, że teraz wychodzimy na spacerki bocznymi drzwiami z klatki żebym mogła w spokoju swoje potrzeby załatwić. No nie wiedziałam że ta popularność to jest taka uciążliwa. Pochwalić się też musze oczywiście, że jestem bardzo łowną suczką. Wykopałam kreta w ogrodzie ! Dacie wiarę? Byłam też kompana po raz pierwszy u siebie. Opowiem Wam jak to było. Włożyli mnie do dużej wanny, wody miałam do kolanek ale była taka cieplutka wiec mi się podobało i sobie tak brodziłam po tej wodzie. Potem był prysznic – to już nie bardzo mi się podobało ale stałam grzecznie. Natomiast mycie szamponem to bardzo mi się podobało – stałam i merdałam ogonkiem z zachwytu. Potem znowu prysznic bo trzeba było spłukać szampon. Wycieranie w ręcznik znowu mi się podobało co okazałam merdaniem. A potem to jak się zaczęłam otrzepywać to zachlapałam całą łazienkę. Na koniec moi państwo zapakowali mnie w taki gruby frotowy ręcznik żebym się nie przeziębiła i leżeliśmy tak sobie na kanapie przez blisko 2 godziny – tak było błogo, że sobie drzemałam. Od końca maja pogoda jest bardziej jamnicza czyli słoneczko ładnie grzeje i temperatura wyższa czyli taka jaką ciepłolubne jamniczki lubią najbardziej. Przesiaduję sobie teraz na balkonie lub na trawce w górach i opalam się na brąz. Jak wiece mordkę i łapki to mam siwe ale tak sobie myślę, że jak będę tak leżeć na tym słoneczku to może mnie jednak opali. Jak myślicie? Chodzę też sobie bardzo chętnie na długie spacerki i patroluję ogród w poszukiwaniu kretów i nornic. Na koniec w załączeniu przesyłam jak zawsze kilka fotek. Pozdrawiam Wszystkich w Fundacji Jamniki Niczyje a w szczególności Panią Justynę z domu tymczasowego. Lunka z Rodziną"

    21743549 1667596979926660 7472545814407015772 o

    zobacz forum

     

    Zapisz

    Zapisz

    Zapisz

    Read 3420 times Ostatnio zmieniany sobota, 16 wrzesień 2017 07:59
    Więcej w tej kategorii: « Nuka Sonia »
    Wypełnij PIT

    ING BANK ŚLĄSKI Spółka Akcyjna
    89 1050 1070 1000 0023 6437 4286

    SWIFT: INGBPLPW
    Fundacja Jamniki Niczyje
    ul Łagodna 85/4
    43-300 Bielsko Biała

    Logowanie